Klątwa Tutanchamona

„Z początku nic nie widziałem, a płomień świecy przygasał w gorącym powietrzu wydobywającym się z komory, po chwili jednak oczy przyzwyczaiły się do światła i szczegóły wnętrza zaczęły się powoli wyłaniać z mgły: dziwne zwierzęta, posągi i złoto – wszędzie blask złota. Przez chwilę, która pozostałym pewnie musiała się wydawać wiecznością, stałem oszołomiony, a kiedy lord Carnarvon, nie mogąc już znieść dłużej tej niepewności, zapytał z obawą w głosie: >> Widzi pan coś? <<, z moich ust wydobyło się tylko: >> Tak, wspaniałe rzeczy <<”. Tak brzmiała wymiana zdań jakie egiptolog Howard Carter i jego sponsor lord Carnarvon wymienili przed zapieczętowanym wejściem. Byli pierwszymi od ponad trzydziestu wieków ludźmi, którzy zobaczyli grobowiec faraona Tutanchamona.

Plik udostępniony na licencji Creative Commons.

Siedemnastoletni angielski rysownik British Museum, Howard Carter, został w 1891 r. wysłany do stolicy Egiptu, Kairu. Został asystentem słynnego egiptologa Flindersa Petrie’ego. W trakcie wykopalisk opanował pismo hieroglificzne, stając się z czasem wytrawnym badaczem starożytnych czasów. Po kilku latach pobytu w Egipcie zostało mu powierzone stanowisko inspektora starożytności. Jednakże po roku pracy zrezygnował z powodu incydentu z udziałem pijanych francuskich turystów, którzy wdali się w bójkę z egipskimi strażnikami na terenie wykopalisk. W 1907 r. Gaston Maspero, kustosz muzeum kairskiego, przedstawił Carterowi lorda Carnarvona, bogatego obieżyświata zafascynowanego Egiptem. Carnarvon uzyskał pozwolenie na prowadzenie wykopalisk w Deir el-Bahari i zaproponował współpracę Carterowi. Po początkowych sukcesach zapał lorda został rozbudzony. Co więcej, brytyjski badacz przedstawił fundatorowi swoją teorię, zgodnie z którą wszystkich władców XVIII dynastii pochowano w Dolinie Królów. Do tego czasu odnaleziono wszystkie groby z wyjątkiem jednego – zmarłego w młodym wieku króla Tutanchamona, następcę słynnego Echnatona (Amenhotepa IV), faraona – heretyka. Naciskał na lorda, by ubiegał się o koncesję w tym rejonie. Prace w Dolinie Królów rozpoczęto w 1914 r. Ze względu na wybuch I wojny światowej działania musiano wstrzymać do 1918 r. Po powrocie do pracy minęło kilka sezonów wykopaliskowych, a efektów nie było widać. Wreszcie nastąpił przełom. W listopadzie 1922 r. robotnicy odkopali schody, które prowadziły w dół do zapieczętowanych drzwi. Carter od razu wysłał telegram do Londynu, gdzie przebywał lord Carnarvon, z informacją, że znalazł to czego szukał.

Pomimo ostrzeżeń tubylców o niezakłócaniu spokoju zmarłemu faraonowi Carter wraz ze swoim fundatorem i jego córką weszli do grobowca. W pierwszej komorze im oczom ukazał się wspaniały skarb: tron, posągi, meble, broń i wozy, a wszystko kipiało od złota i drogocennych kamieni. W kolejnym pomieszczeniu znajdowały się trzy sarkofagi ułożone jeden na drugim. W ostatnim z nich, wykonanym z granitu, znajdowały się trzy coraz mniejsze trumny. Pierwsza z nich była wykonana z pozłacanego drewna, druga z drewna pokrytego złotą blachą, a trzecia była wykonana z kutego złota. Po uchyleniu wieka okazało się, że mumia miała założoną piękną pośmiertną maskę ze złota. W sumie we wszystkich pomieszczeniach grobowca znaleziono ponad 5 tysięcy wyjątkowych artefaktów. W ten oto sposób badacz Howard Carter oraz lord Carnarvon dokonali niezwykłego odkrycia archeologicznego. Odnaleźli nietknięty grobowiec faraona, który ocalał mimo szalejących przez wiele wieków w okolicy rabusiów.

Po kilku miesiącach od wspaniałego odkrycia lord Carnarvon został ukąszony przez komara, na skutek którego doszło do zakażenia krwi. Jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył, dlatego też został przewieziony do szpitala w Kairze. Umarł w nocy 5 kwietnia 1923 r. W tym samym momencie w całym mieście zgasło światło z powodu awarii. Te wydarzenia stały się pożywką dla dziennikarzy, którzy upatrywali w tych wydarzeniach elementów zemsty Tutanchamona. W sumie doliczono się dwudziestu siedmiu „tajemniczych” zgonów. Większość osób zmarło na skutek choroby, co dziennikarze łączyli z wirusem, który rzekomo miał zostać uwolniony w momencie otwarcia grobowca. Jednakże badania tego nie potwierdziły. Najlepszy kontrargumentem na tą teorię jest fakt, że Howard Carter żył jeszcze kilkanaście lat po odkryciu sarkofagu Tutanchamona, umierając dopiero w 1939 r. w wieku 65 lat.

Źródła:

D. Meyerson, W Dolinie Królów. Howard Carter i odkrycie grobowca Tutanchamona, Warszawa 2015.

B. Haughton, Skarby z przeszłości, Poznań 2013.

M. Groushko, Tajemnice zaginionych skarbów, Warszawa 1996.

Największe sekrety historii pod red. J. Marseille’a, Diepholz 2001.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Historia trzech kolorów

Na początku 1867 r. władze Londynu ustaliły, że w trakcie poprzedniego roku na drogach znajdujących się w stolicy w wypadkach…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Templariusze na wojnie. 1120-1312”

Do dnia dzisiejszego historia zakonu templariuszy budzi wiele emocji. Instytucja, która powstała, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej odegrała również…
CZYTAJ DALEJ

Jeden z najgorszych królów w historii Anglii?

Jego ciało wystawiono na widok publiczny w londyńskiej katedrze św. Pawła, by nikt nie sądził, że władca, który rządził ponad…
CZYTAJ DALEJ