Katastrofa czy zamach? – śmierć gen. Sikorskiego

Tego dnia pogoda na Gibraltarze była sprzyjająca do podróżowania. 4 lipca 1943 r. po godzinie 23 z lotniska North Front wystartował czterosilnikowy liberator AL523. Na pokładzie maszyny znajdował się ówczesny premier Rzeczypospolitej Polskiej na wychodźstwie i Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych, gen. Władysław Sikorski oraz m.in. jego córka, Zofia Leśniowska. Po zaledwie 16 sekundach od startu maszyna runęła do morza. Czy była to katastrofa? A może celowo dokonany zamach, którego celem była śmierć niewygodnego dla niektórych politycznych graczy przedstawiciela polskiego państwa na wychodźstwie?

Gen. Władysław Sikorski (1943 r.). foto PAP, CAF-archiwum.

Gen. Władysław Sikorski (1943 r.). foto PAP, CAF-archiwum.

Po sześciu minutach od rozbicia samolotu na miejsce wypadku dopłynęła łódź ratunkowa. Okazało się, że jedyną osobą, która przeżyła zderzenie z wodą, był doświadczony czeski pilot, kpt. Edward Prchal. Przed komisją śledczą zeznał, że rozpędził maszynę do prędkości 130 mil/h i wzniósł ją w powietrze. Na wysokości 450 m obniżył lot, by uzyskać większą szybkość. Lecąc 165 mil/h, zaczął „wyciągać” maszynę w górę. Bez skutku – stery ani drgnęły. Maszyna zaczęła spadać. Tuż przed zderzeniem z wodą Prchal miał krzyknąć: „Lądowanie z uszkodzeniem samolotu!” i zamknąć przepustnicę gaźników. Maszyna runęła do morza.

W trakcie działań komisji dopatrzono się kilku rażących niedopatrzeń w ochronie lotniska, w tym również w ochronie samego samolotu, którym podróżował polski premier. Kontrowersje budził również temat tajemniczych bagaży na pokładzie maszyny oraz upuszczenie na pas startowy worka z pocztą. Stwierdzono, że Prchal nie popełnił żadnego błędu. Jednakże można mieć wątpliwości co do jego zeznań. Czech został znaleziony w wodzie w kamizelce ratunkowej. Tymczasem zeznał, że nie założył jej przed katastrofą. Nie pamiętał również jak wydostał się z rozbitego samolotu i został odnaleziony 70 m od maszyny. W kręgu podejrzeń znalazł się również drugi pilot, mjr W. Herring. To on mógł zablokować stery i wyskoczyć przed zderzeniem z lustrem wody. Co ciekawe, jego ciała nigdy nie odnaleziono, jak również ciał czterech innych uczestników feralnego lotu (w tym ciała córki gen. Sikorskiego).

Jeśli byśmy przyjęli, że tego dnia na Gibraltarze nie doszło katastrofy, a do zamachu, to komu najbardziej mogłoby zależeć na takim obrocie sprawy? Nie ma co ukrywać – gen. Sikorski miał niejednego wroga. Nie był to pierwszy zamach na jego życie. Tadeusz Kisielewicz w swojej książce „Zamach. Tropem zabójców generała Sikorskiego” podaje pięć prób uśmiercenia Sikorskiego przed 4 lipca 1943 r.:

– w 1940 r. w Paryżu,

– w 1941 r. na londyńskiej ulicy,

– 21 marca 1942 r. nad Adriatykiem, w samolocie wiozącym Sikorskiego do Ameryki,

– 30 listopada 1942 r. w samolocie startującym z lotniska w Montrealu do Waszyngtonu,

– 3 lipca 1943 r. na lotnisku pod Kairem, przed lotem do Gibraltaru.

Na śmierci polskiego premiera mogło zależeć obydwu okupantom II RP, nazistowskim Niemcom oraz radzieckiej Rosji. Nie wyklucza się również współudziału w zamachu brytyjskiego premiera Winstona Churchilla. Po odkryciu w 1943 r. zbrodni katyńskiej zostały zerwane stosunki polsko-sowieckie, do czego Anglia musiała się w jakiś sposób ustosunkować. Popsucie relacji ze Związkiem Radzieckim mogłoby być zbyt ryzykowne dla Imperium Brytyjskiego: oznaczałoby utratę cennego sojusznika w walce z III Rzeszą. Tak więc pozbycie się niewygodnego polityka z Polski mogło być uznane za lepsze rozwiązanie. W kręgu podejrzeń znajduje się również opozycja emigracyjna, która była przeciwna polityce prowadzonej przez gen. Sikorskiego.

Do dnia dzisiejszego nie wiemy co tak naprawdę wydarzyło się tej nocy na gibraltarskiej górze. Historycy zajmujący się tym tematem nie mogą liczyć na pomoc ze strony Anglii, która wciąż przechowuje w swoich archiwach dokumenty mogące pomóc w rozwiązaniu tej zagadki. Dopóki to nie nastąpi będziemy żyli w zawieszeniu pomiędzy oficjalną wersją, zgodnie z którą doszło do katastrofy i tą nieoficjalną, według której pod przykrywką nieszczęśliwego wypadku pozbyto się gen. Sikorskiego.

Źródła:

J. Besala, D. Lis, A. Krawiec, Wielkie zagadki historii, Poznań 2009.

J. Besala, Tajemnice historii Polski, Poznań 2003.

W. Roszkowski, Najnowsza historia Polski 1914 – 1945, Warszawa 2003.

T. Kisielewski, Zamach. Tropem zabójców generała Sikorskiego, Poznań 2005.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Historia trzech kolorów

Na początku 1867 r. władze Londynu ustaliły, że w trakcie poprzedniego roku na drogach znajdujących się w stolicy w wypadkach…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Templariusze na wojnie. 1120-1312”

Do dnia dzisiejszego historia zakonu templariuszy budzi wiele emocji. Instytucja, która powstała, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej odegrała również…
CZYTAJ DALEJ

Jeden z najgorszych królów w historii Anglii?

Jego ciało wystawiono na widok publiczny w londyńskiej katedrze św. Pawła, by nikt nie sądził, że władca, który rządził ponad…
CZYTAJ DALEJ