Heinrich Schliemann – człowiek, który odkrył Troję

Wszyscy kojarzymy „Iliadę” i „Odyseję” Homera, historię pięknej Heleny, która została porwana przez Trojańczyka Parysa i po dziesięcioletniej wojnie odzyskana przez Greków przy pomocy podstępu w postaci drewnianego konia. W czasach nowożytnych żył pewien człowiek, który zapragnął odnaleźć legendarną Troję i udowodnić, że grecki poeta opisał historyczne wydarzenia w mieście, które na prawdę istniało. Był nim Heinrich Schliemann.

Heinrich Schliemann, źródło: domena publiczna.

Heinrich Schliemann, źródło: domena publiczna.

Urodził się w 1822 r. w Neubuckow w północnych Niemczech. Pierwszy raz zainteresował się Troją, gdy jako dziecko dostał na gwiazdkę ilustrowaną książkę na ten temat. W dorosłym życiu zbił fortunę na handlu z Rosją i Ameryką. Uzbieranie pokaźnego majątku pozwoliło mu zrealizować swoje chłopięce marzenie, jakim były poszukiwania starożytnej Troi. W 1863 r. porzucił interesy na rzecz swoich zainteresowań. Mimo że Homer szczegółowo opisał lokalizację miasta (naprzeciw przylądka Gallipoli w dzisiejszej Turcji) przeważająca część badaczy uważała, że jest to wyłącznie legenda. W XIX w. archeologia nie stała na zbyt wysokim poziomie. Dlatego Schliemann musiał na własną rękę odnaleźć odpowiednie metody pracy. Frank Calvert, angielski miłośnik antyku, przekonał Schliemanna, że Troja znajduje się na terenie wzgórza zwanego Hisarlik („miejsce fortu”). Niemiec od razu wynajął kilkudziesięciu robotników i w 1870 r. przystąpił do działania. Na początku dokonano wykopu przez północny stok wzgórza. W ten sposób odkryto warstwy ruin, miejscami o grubości do 16 metrów. Heinrich uznał, że homerycka Troja musi znajdować się w najniższej warstwie. Po dwóch latach przekopów wzgórza dotarto do warstw ze śladami zniszczeń i spalenizny. Schliemann uważał, że odkrył homerycką Troję. Jednakże podczas tych prac dokonano jeszcze innego, imponującego odkrycia. Według pamiętnika niemieckiego poszukiwacza 14 czerwca 1873 r. na terenie wykopalisk odnaleziono ponad 8000 przedmiotów wykonanych ze złota, m.in. puchary, wazy, naszyjniki i bransolety. Od razu uznał, że jest to zawartość skarbca Priama, legendarnego króla Troi. Najpiękniejsze z odkryć, jakim były tzw. klejnoty Heleny, kazał ubrać swojej żonie Zofii i pozować z nimi do zdjęć. Schliemann był tak zafascynowany odkryciem, że przemycił cały skarb przez granicę i przewiózł do Berlina.

Według archeologów Troja znajdowała się na wzgórzu Hisarlik i w trakcie swojej historii trwającej 4000 lat została co najmniej dziewięciokrotnie zniszczona. Zidentyfikowano 47 warstw osadniczych, od neolitycznej osady sprzed ok. 3600 lat do rzymskiego miasta, które upadło ok. 500 r. n.e. Zgodnie ustalono, że najprawdopodobniej homerycką Troją jest tzw. warstwa Troja VIIa (ok. II poł. XIII w. p.n.e. – 1190 r. p.n.e.). Działania Schliemanna spowodowały zniszczenia wielu z późniejszych warstw. Odkryty skarb pochodził z ok. 2200 r. p.n.e., czyli blisko 1000 lat przed Priamem. Niemniej jednak sukcesem niemieckiego poszukiwacza było to, że udało mu się dowieść istnienia Troi.

Tzw. Maska Agamemnona, odkryta przez Schliemanna w Mykenach, źródło: na licencji CC BY-SA 3.0.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie: co stało się ze złotym skarbem? Przechowywano go w Muzeum Etnologicznym w Berlinie do końca II wojny światowej. Po zakończeniu działań wojennych ślad po kolekcji zaginął. Sugerowano, że zrabowali ją radzieccy żołnierze podczas działań wojennych, czemu stanowczy zaprzeczał Kreml. Dopiero w 1993 r. skarb Priama jak gdyby nigdy nic odnalazł się w moskiewskim Muzeum Sztuk Pięknych im. Puszkina.

Oprócz trojańskiego skarbu Schliemannowi udało się dokonać jeszcze innego odkrycia. Po sukcesie w Troi wyruszył w 1876 r. do Myken, stolicy innego z homeryckich królestw, w poszukiwaniu śladów po Agamemnonie, przedstawicielu greckiej strony w konflikcie o Helenę. Po przeprowadzeniu serii wykopów wewnątrz murów miejskich dokonał kolejnego, niezwykłego odkrycia. Odnalazł groby 19 osób, w tym trzy pochówki mężczyzn odzianych w niesamowite złote pancerze i maski. Według legendy, po zdjęciu najbogatszej maski ze szkieletu, rysy twarzy jej posiadacza były dalej rozpoznawalne. Wstrząśnięty Schliemann miał zawołać: „Spojrzałem w twarz Agamemnona!”.

Heinrich Schliemann zmarł w Neapolu w grudniu 1890 r., kilka dni po wycieczce do Pompejów. Jego pogrzeb był wielkim wydarzeniem, w którym wziął udział m.in. grecki król i lokalna śmietanka towarzyska. Pochowano go na Pierwszym Cmentarzu w Atenach w luksusowym mauzoleum zdobionym scenami z „Iliady” i „Odysei” Homera oraz portretami ukazującymi go na terenie wykopalisk w Troi.

 

Źródła:
Największe sekrety historii pod red. J. Marseille’a, Diepholz 2001.
Historia powszechna. Tom 3 – Starożytny Egipt, Grecja i świat helleński, Kraków 2007.
B. Haughton, Skarby z przeszłości, Poznań 2013.
M. Groushko, Tajemnice zaginionych skarbów, Warszawa 1996.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Kulisy słynnej ekspedycji arktycznej

Celem wyprawy było odnalezienie Przejścia Północno-Zachodniego, która ostatecznie przyniosła jedynie śmierć. Po ponad 170 latach od zaginięcia ekspedycji Franklina na…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Czarna owca medycyny”

Przez wiele lat psychiatria była traktowana jak czarna owca medycyny. Konsultacja u psychiatry była ostatecznością i wielokrotnie wiązała się z…
CZYTAJ DALEJ

Bohater czy czarny charakter?

Zmarły niecały rok temu Robert Mugabe przez blisko 37 lat pełnił najważniejsze funkcje państwowe w Zimbabwe. Z jednej strony stał…
CZYTAJ DALEJ