Dziewica Orleańska

Joanna d’Arc to symboliczna postać kojarzona z krwawym konfliktem pomiędzy Francją i Anglią, zwanym wojną stuletnią. Jej zaangażowanie w wyparciu wyspiarzy było wielokrotnie wspominane w przekazach źródłowych. Jak do tego doszło, że zwykła dziewczyna zyskała status wzoru do naśladowania wśród swoich pobratymców?

Joanna d'Arc, źródło: domena publiczna.

Joanna d’Arc, źródło: domena publiczna.

Joanna przyszła na świat w 1412 r. w zamożnej rodzinie chłopskiej w Wogezach. Od najmłodszych lat wyczuwała powołanie do wypełnienia bożej misji: uratowania kraju od zagłady. Namawiać ją miały do tego pochodzące z nieba głosy św. Michała Archanioła oraz św. Katarzyny i Małgorzaty. W wieku szesnastu lat uciekła z domu i stawiła się przed dowódcą garnizonu następcy tronu Francji, Karola, a także przed nim samym. Przekonała ich, że należy jej powierzyć dowództwo nad oddziałami wojskowymi, ponieważ w ten sposób będzie można dokonać odsieczy Orleanu, który oblegano od kilku miesięcy przez Anglików. Ten ruch był strzałem w dziesiątkę. Joanna na początku maja 1429 r. w krótkim czasie wyzwoliła Orlean, zyskując w ten sposób swój przydomek – Dziewica Orleańska. Triumf sprawił, że wokół jej osoby zaczęły gromadzić się wojska francuskie, widząc w niej nadzieje na ostateczne zwycięstwo w konflikcie ze swoim odwiecznym rywalem. Zyskał na tym również Karol, który został koronowany na króla Francji 17 lipca 1429 r. w Reims. Jedną z jego pierwszych decyzji było, wbrew ogólnym oczekiwaniom, zaniechanie planu Joanny polegającego na marszu na okupowany Paryż. Nowy król preferował pertraktacje z Anglią. Wbrew decyzji Karola Joanna ruszyła w kierunku stolicy, gdzie we wrześniu 1429 r. została ranna, natomiast kilka miesięcy później pod Compiegne trafiła do niewoli. W styczniu 1431 r. rozpoczął się przeciw niej proces, w którym została oskarżona o czary i herezje. Ostatecznie skazano ją na spalenie na stosie. Wyrok został wykonany 30 maja 1431 r. na rynku w Rouen. W ten sposób koalicja Anglii i Burgundii pozbyła się ogromnego zagrożenia na drodze do zwycięstwa z Francją.

Jan Matejko, Dziewica Orleańska (1886 r.), źródło: domena publiczna.

Są również i tacy, którzy uważają, że Joanna nie została spalona na stosie, a wręcz przeciwnie – uratowała się ucieczką, natomiast egzekucja była sfingowana. Latem 1435 r. w Lotaryngii pojawiła się kobieta, podająca się za Joannę d’Arc. Opowiadała, że po ucieczce z Rouen ukrywała się pod imieniem Klaudia. Po kilku miesiącach wyszła za mąż za feudała Roberta Des Armoises, który nadał jej szlachetny tytuł Joanny od Lilii. Świeżo upieczona panna młoda wysłała posłańców do króla z informacją, że nie zginęła na stosie. Jednakże nie doczekała się żadnej odpowiedzi ze strony monarchy. Tak więc młoda kobieta poświęciła się rodzinie, wydając na świat dwóch synów. W 1439 r. pojechała do Orleanu, gdzie została rozpoznana przez tamtejszych mieszkańców, którzy zgotowali jej huczne powitanie. Rok później Joanna udała się do Paryża. Tam bez żadnych nacisków wyznała urzędnikom, że nie jest słynną Dziewicą Orleańską i tak naprawdę nazywa się Klaudia. Twierdziła, że jako wdowa po rycerzu walczyła przez pewien czas po stronie wojsk papieskich. Po powrocie do Francji wpadła na pomysł, że mogłaby się podszyć pod osobę Joanny. Zastanawiające w tej całej historii jest to, że wszyscy bliscy rozpoznali w niej bohaterkę spod Orleanu. Kim rzeczywiście była Klaudia i jaka była przyczyna jej zdumiewającego wyznania? Na te pytania prawdopodobnie nigdy nie uzyskamy odpowiedzi.

Pomimo krótkiego życia Joanna d’Arc ze względu na swoje czyny stała się symbolem i bohaterem oswobodzonej Francji. Na początku XX w. została beatyfikowana, natomiast w 1920 r. kanonizowana przez papieża Benedykta XV.

Źródła:
Największe sekrety historii pod red. J. Marseille’a, Diepholz 2001.
Historia powszechna. Tom 9 – Ekspansja Europy w XV wieku. Narodziny świata nowożytnego (1), Kraków 2007.
J. Besala, D. Lis, A. Krawiec, Wielkie zagadki historii, Poznań 2009.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Biblioteka szaleńca”

Książki w dzisiejszej postaci wywodzą się od kodeksu, czyli kartek połączonych grzbietem, które wraz z upowszechnieniem pergaminu zastąpiły poprzednią formę,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Anegdoty z czterech stron świata”

W trakcie rozmów z innymi osobami często przytaczamy anegdoty z naszego życia. Jak wyglądałaby książka składająca się z śmiesznych opowiastek,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Auschwitz bez cenzury i bez legend”

Życie uczy, że warto znać wersje wydarzeń danych okoliczności z wielu perspektyw. Tak samo jest w przypadku historii. Jerzy Ptakowski,…
CZYTAJ DALEJ