Wielki odkrywca

Odkrycie Ameryki jest uznawane za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii świata. Dlatego też nie bez powodu stanowi punkt będący symbolem schyłku średniowiecza i początku nowożytności. Jakie były kulisy tej wyjątkowej ekspedycji? Dlaczego Krzysztof Kolumb szukał na miejscu chana? I czy rzeczywiście on powinien być uznawany za odkrywcę nowego kontynentu?

Domniemany portret Krzysztofa Kolumba pędzla Sebastiano del Piombo, źródło: domena publiczna.

Domniemany portret Krzysztofa Kolumba pędzla Sebastiano del Piombo, źródło: domena publiczna.

Uważa się, że urodził się w 1451 r. w Genui. Jego osoba łączona jest z niejakim Cristoforo Colombo, który widnieje w genueńskich dokumentach. Niepewność co do pochodzenia Kolumba była podstawą do wysuwania innych alternatywnych teorii na temat jego korzeni. Miał być Anglikiem, Hiszpanem, Żydem czy Francuzem. Od młodości przyszły odkrywca Ameryki miał stały kontakt z morzem, ponieważ jego ojciec był handlarzem wełny. Żeglował na portugalskich statkach w rejonach zachodniej Afryki. W związku z tym, że w 1453 r. Turcy zdobyli Konstantynopol, drogi handlowe na Daleki Wschód zamknęły się dla mieszkańców Starego Kontynentu. Dlatego też europejskie monarchie szukały sposobu na ominięcie tej blokady. W efekcie postawiły na żeglugę, planując dostać się do Indii płynąc dookoła Afryki.

Na pomysł podróży drogą zachodnią Kolumb wpadł pod wpływem teorii geografa Paola dal Pozzo Toscanellego, którzy uważał, że do Chin można dotrzeć żeglując w kierunku zachodnim przez Atlantyk. Swoim pomysłem próbował zainteresować króla Portugalii, lecz bez skutku. Jego argumenty w postaci przybliżonych obliczeń i niepewnych założeń nie były w stanie przekonać potencjalnych inwestorów do przekazania środków na ten cel. Jednakże Kolumb tym się nie zraził i próbował dalej. Chciał dotrzeć do Indii, ponieważ postawił sobie za cel nawrócenie tamtejszych mieszkańców na chrześcijaństwo oraz zebranie środków na kolejną krucjatę, która pozwoliłaby uwolnić Jerozolimę spod panowania muzułmanów. Po dwóch latach starań upór zaprocentował. Władcy Hiszpanii zdecydowali się przekazać środki na wyprawę.

Lądowanie Kolumba (12.10.1492 r.), obraz Johna Vanderlyna, źródło: domena publiczna.

Ekspedycja licząca 90 osób wyruszyła 3 sierpnia 1492 r. na trzech statkach: Santa Maria, Nina i Pinta. Podróż trwała ponad dwa miesiące. Wyczekiwany przez większość załogi okrzyk „Ziemia!” wybrzmiał 12 października. Okazała się nią być jedna z wysp w archipelagu Bahamów. To właśnie tam doszło do pierwszego kontaktu Europejczyków z rdzennymi Amerykanami, których nazwano Indianami. Kolumb był święcie przekonany, że dopłynął do upragnionych Indii. Dlatego odkrywca na miejscu zaczął poszukiwania chana, któremu miał przekazać dary oraz list od pary królewskiej. Na miejscu nie znaleziono upragnionego złota. Odszukano go dopiero na Haiti, odkrywając po drodze inną z wysp, Kubę, na której podróżnicy poznali znaczenie słowa „kanibal”. Każdej z odkrytych ziem nadawano nazwy. Dzisiejszą Dominikanę nazwano Hispaniolą, a obecne Isla Long i Crooked Island ochrzczono Fernandiną i Izabelą na cześć króla Ferdynanda i królowej Izabeli. W kolejnym roku Kolumb do Hiszpanii wracał jako bohater. Potem jeszcze trzy razy wziął udział w wyprawie zza ocean. Do końca życia był przekonany, że dopłynął do Indii. Przez pewien czas nowo odkryte ziemie były nazywane Indiami Zachodnimi. Z czasem pozycja Kolumba osłabła, co zaowocowało spadkiem z piedestału. Wielki odkrywca zmarł w osamotnieniu w 1506 r.

Według niektórych Krzysztof Kolumb nie powinien być uznawany za jedynego odkrywcę Ameryki. Gdyby nie ogromna pomoc Martina Alonso Pinzon oraz jego brata Yaneza Pinzon, którzy wzięli udział w pierwszej wyprawie, Kolumb nie osiągnąłby swojego celu. Co więcej, Martin pierwszy wrócił z ekspedycji i przekazał wieści o odkryciu nowego kontynentu. Istnieją również przypuszczenia, że ktoś mógł wcześniej dokonać odkrycia Ameryki, ale te teorie nie mają mocnego poparcia w źródłach. Tak więc nie pozostaje nam nic innego jak dalej podziwiać Krzysztofa Kolumba za jego determinację oraz dokonania, które bezpowrotnie zmieniły losy całego świata i miały niebagatelny wpływ na przyszłość.

Źródła:
J. Besala, D. Lis, A. Krawiec, Wielkie zagadki historii, Poznań 2009.
Historia powszechna. Tom 9 – Ekspansja Europy w XV wieku. Narodziny świata nowożytnego (1), Kraków 2007.
W. Jacórzyński, Podważanie Kolumba [w:] Ale Historia z 31 października 2016 r.
S. Jakow, Kolumb, Warszawa 1982.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Biblioteka szaleńca”

Książki w dzisiejszej postaci wywodzą się od kodeksu, czyli kartek połączonych grzbietem, które wraz z upowszechnieniem pergaminu zastąpiły poprzednią formę,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Anegdoty z czterech stron świata”

W trakcie rozmów z innymi osobami często przytaczamy anegdoty z naszego życia. Jak wyglądałaby książka składająca się z śmiesznych opowiastek,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Auschwitz bez cenzury i bez legend”

Życie uczy, że warto znać wersje wydarzeń danych okoliczności z wielu perspektyw. Tak samo jest w przypadku historii. Jerzy Ptakowski,…
CZYTAJ DALEJ