Tajemnica kryształowych czaszek

Do dnia dzisiejszego dokonano wielu niesamowitych odkryć pozostałości po poprzednich cywilizacjach, które możemy podziwiać w muzeach na całym świecie. Niestety, niektóre z nich z czasem okazały się falsyfikatami, które miały służyć za dochodowe źródło zarobku. Jaka jest historia tajemniczych kryształowych czaszek?

Kryształowa czaszka ze zbioru Muzeum Brytyjskiego, plik udostępniony na licencji Creative Commons.

Kryształowa czaszka ze zbioru Muzeum Brytyjskiego, źródło: na licencji CC BY 3.0.

W 1927 r. zamożny rybak i podróżnik Frederick Mitchell-Hedges wraz z adoptowaną córką Anną wyruszyli w podróż do Hondurasu Brytyjskiego (obecnie Belize) w celu eksploracji zachowanych ruin cywilizacji Majów. W jednym z opuszczonych miast o nazwie Lubaantum dziewczyna dokonała niesamowitego odkrycia. Była to rzeźba wykonana w kwarcu przedstawiająca ludzką czaszkę. Ten wyjątkowy okaz został zabrany przez badaczy do Anglii. Przed wyjazdem podróżnicy zostali ostrzeżeni przez tubylców o tym, że jest to „czaszka zagłady”. Posiada magiczną moc, która polega na sprowadzaniu na inne osoby śmierci. Ten, kto ją lekceważy, może znaleźć się w ogromnym niebezpieczeństwie.

Taką wersję wydarzeń przedstawiła Anna. Są jednak powody, by nie do końca jej wierzyć. Według Fredericka Mitchell-Hedges czaszka ma co najmniej 3600 lat, co jest o tyle ciekawe, że wtedy nie istniała jeszcze cywilizacja Majów. Odkrywca bronił swojej tezy twierdząc, że Majowie są potomkami Atlantydów, który znaleźli się na terenie Ameryki Południowej po zniszczeniu swojej cywilizacji. Kolejnym argumentem przeciw autentyczności tej historii jest opinia badacza Joe Nickell’a, który uważa, że na terenach zamieszkałych przez Majów nie występował taki kryształ. Najbliższe miejsce jego obecności to południowy Meksyk. To wszystko bardzo pasuje do życiorysu Fredericka Mitchell-Hedges, który niejednokrotnie tworzył niestworzone opowieści o swoich odkryciach.

Pierwsza pisemna wzmianka o czaszce znalazła się w 1936 r. w czasopiśmie „Man: A Monthly Record of Anthropological Science”, gdzie została nazwana „czaszką Burney’a”. Nazwa pochodzi od nazwiska londyńskiego handlarza antykami Sidney’a Burney, który wystawił ją na aukcji w 1943 r. W związku z tym, że nie osiągnęła oczekiwanej ceny, rok później została sprzedana Mitchellowi-Hedges za 400 funtów. Jego córka twierdziła, że czaszka znalazła się wcześniej u handlarza jako zastaw pożyczki na sfinansowanie podróży. Odkupując ją Mitchell-Hedges odzyskał jedynie swoją własność. Jednakże nie istnieje żaden wiarygodny dokument potwierdzający prawo własności podróżnika do przedmiotu. Wątpliwa jest chociażby sama obecność Anny w trakcie ekspedycji do Lubaantum (brak wzmianki o jej osobie w zapiskach z wyprawy). To wszystko prowadzi do konkluzji, że opowieść rodziny Mitchell-Hedges to jedna wielka bujda.

Kryształowa czaszka z Musée du quai Branly, w Paryżu, źródło: domena publiczna.

Poddanie w wątpliwość tej romantycznej historii jednakże nie wyjaśnia skąd wzięły się tajemnicze czaszki. Oprócz rzekomej czaszki z Lubaantum istnieją jeszcze inne tego typu okazy, wśród nich: ametystowa czaszka Majów odnaleziona na początku XX w. w Gwatemali, czaszka teksańska (także z Gwatemali), jak również czaszka wykonana z różowego kryształu odkryta w Hondurasie. Istnieje legenda, według której powstało trzynaście „czaszek przeznaczenia”, które zawierają w sobie tajemnice zaginionej cywilizacji. Gdy wszystkie zostaną odkryte i znajdą się w jednym miejscu ukażą swoje sekrety. Motyw kryształowej czaszki został wykorzystany m.in. w jednej z części filmowych przygód Indiany Jonesa – „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”.

Jaka jest prawdziwa historia kryształowych czaszek? W 1996 r. w serii dokumentów stacji BBC pn. „Everyman” jeden z odcinków był poświęcony kryształowym czaszkom. Okazuje się, że czaszki nie pochodzą z okresu starożytności i zostały wykonane na przestrzeni ostatnich 150 lat. Nam nie pozostaje nic innego jak tylko podziwiać ich piękno i nie zwracać uwagi na ich pochodzenie oraz wiek.

Źródła:
Największe sekrety historii pod red. J. Marseille’a, Diepholz 2001.
A. Barker, Mity, tajemnice i szaleństwa w historii świata, Warszawa 2009.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Biblioteka szaleńca”

Książki w dzisiejszej postaci wywodzą się od kodeksu, czyli kartek połączonych grzbietem, które wraz z upowszechnieniem pergaminu zastąpiły poprzednią formę,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Anegdoty z czterech stron świata”

W trakcie rozmów z innymi osobami często przytaczamy anegdoty z naszego życia. Jak wyglądałaby książka składająca się z śmiesznych opowiastek,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Auschwitz bez cenzury i bez legend”

Życie uczy, że warto znać wersje wydarzeń danych okoliczności z wielu perspektyw. Tak samo jest w przypadku historii. Jerzy Ptakowski,…
CZYTAJ DALEJ