Recenzja książki „Napoleon na ziemiach polskich. Przewodnik historyczny”

Wydawało się, że na temat związków Napoleona Bonaparte z Polską i Polakami napisano już wszystko. Tymczasem okazało się, że na rynku wydawniczym istnieje luka w postaci braku publikacji, która kompleksowo opisywałaby wszystkie wizyty Boga Wojny na terytorium dzisiejszej Polski (między Odrą a Bugiem). Na szczęście ukazała się pozycja, która jest uzupełnieniem tego ubytku.

Autor publikacji rozpoczyna opowieść od daty 3 listopada 1806 r. Od tego dnia można liczyć początek epoki napoleońskiej na ziemiach polskich, ponieważ w tym dniu Francuzi wkroczyli do Poznania. Do 24 sierpnia 1813 r., czyli ostatniego dnia Boga Wojny na naszych ziemiach, francuski przywódca kilkakrotnie wjeżdżał i opuszczał terytorium okupowanych ziem Rzeczypospolitej. Polacy traktowali go jako remedium na zabory i szanse na odzyskanie niepodległości. Witali go biciem kościelnych dzwonów, śpiewem oraz bramami triumfalnymi. Poszczególne miasta, znajdujące się na trasie Napoleona, rywalizowały o to, które z nich lepiej uświetni obecność cesarza Francuzów. Tymczasem Bonaparte nie interesował się tym zbytnio, licząc głównie na wsparcie zbrojne Polaków w walce z Rosją. Czytając książkę Jakuba Hermanowicza można dojść do smutnego wniosku, że życie Napoleona sprowadzało się głównie do czytania korespondencji i odpisywaniu na nią, studiowaniu map, spotkań z podkomendnymi oraz przedstawicielami innych państw. Co nie oznacza, że tylko i wyłącznie tym żył Bóg Wojny. Najciekawszym, a zarazem najbardziej owianym aurą tajemniczości, fragmentem książki jest ten dotyczący romansu Bonaparte z Marią Walewską. Ich burzliwe uczucie narodziło się na początku 1807 r., a w kwietniu tego samego roku w trakcie pobytu na zamku Finckenstein Polka miała zyskać tytuł „polskiej żony Napoleona”. Mimo, że książka nie jest opasłym tomem, to uderzające jest w niej to, że jej autor na małej ilości stron umieścił wiele cennych informacji. Wcielił się w rolę kronikarza i dlatego możemy poczuć się tak jakbyśmy razem z Bogiem Wojny podróżowali jego karetą przez bagniste tereny wschodniej Polski, byli świadkami wydawania kluczowych decyzji politycznych czy mogli uczestniczyć w uroczystościach uświetniających przybycie cesarza Francuzów do Polski.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to mało istotna książeczka, jedna z wielu na rynku wydawniczym. Jednakże to tylko pozory. Jakub Hermanowicz odwalił kawał dobrej roboty i zebrał wszystkie „smaczki” z pobytu Boga Wojny na naszych ziemiach. Dlatego książkę polecam wszystkim tym, którzy nie tolerują wielostronicowych opracowań, ale szukają lekkiej publikacji, która w przystępny sposób poszerzy ich wiedzę historyczną.

Autor: Jakub Hermanowicz
Tytuł: „Napoleon na ziemiach polskich. Przewodnik historyczny”
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2017 r.
Liczba stron: 110
Cena: 23,00 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Biblioteka szaleńca”

Książki w dzisiejszej postaci wywodzą się od kodeksu, czyli kartek połączonych grzbietem, które wraz z upowszechnieniem pergaminu zastąpiły poprzednią formę,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Anegdoty z czterech stron świata”

W trakcie rozmów z innymi osobami często przytaczamy anegdoty z naszego życia. Jak wyglądałaby książka składająca się z śmiesznych opowiastek,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Auschwitz bez cenzury i bez legend”

Życie uczy, że warto znać wersje wydarzeń danych okoliczności z wielu perspektyw. Tak samo jest w przypadku historii. Jerzy Ptakowski,…
CZYTAJ DALEJ