Recenzja książki „Widziałem oblężenie Warszawy”

Jednym z najcenniejszych źródeł historycznych są relacje bezpośrednich świadków wydarzeń. Dzienniki, autobiografie czy pamiętniki, choć obarczone pewną dozą błędu obserwatora, stanowią cenną kopalnię wiedzy na dany temat. Tak samo jest w przypadku książki Alexandra Poloniusa, który przelał na papier swoje przeżycia z okresu wybuchu II wojny światowej.

Książkę czyta się rewelacyjnie, a treść od razu wciąga i nie pozwala się od niej oderwać! Akcja rozpoczyna się od końca sierpnia 1939 r., kiedy to Polonius przyjeżdża na wakacje do swojej rodziny w Warszawie. Wyraźnie wyczuwalne jest napięcie wśród ludzi oczekujących wybuchu wojny. Choć autor książki nie wierzy, że do tego dojdzie, to inni pogodzili się z tym faktem, licząc na pomoc ze strony Francji i Anglii na wypadek agresji naszego zachodniego sąsiada. We wspomnieniach Poloniusa uderzające jest to jak oddani byli mieszkańcy Warszawy, by bez chwili zawahania rzucić się w wir przygotowań przed nachodzącymi niemieckimi wojskami. W powietrzu unosiła się aura pozytywnego myślenia przejawiająca się wiarą, że agresor zostanie szybko odepchnięty, a alianci całkowicie stłumią jego wilczy apetyt na inne kraje. Z czasem mieszkańców Warszawy dopadła apatia spowodowana przeciągającym się konfliktem zbrojnym. W stolicy zaczęło brakować pożywienia, następowały przerwy w dostawie prądu i wody, a co gorsza sprzymierzeńcy nie nadchodzili z wyczekiwaną pomocą. Strach potęgowały codzienne naloty Luftwaffe, które sukcesywnie niszczyły Warszawę. W tym wszystkim musiał odnaleźć się Polonius, który z wyjątkową gracją opisał wszystko co widział i przeżył w tamtym czasie. W książce znajduje się epizod, w trakcie którego przebywał z rodziną w wiejskiej posiadłości, gdzie wszyscy domownicy mieli być bezpieczniejsi. Po kilku dniach uznali, że muszą wrócić do swojego miasta, by bronić go z całych swoich sił. Taka postawa przewija się przez całą książkę – obywatelska odpowiedzialność za ojczyznę. Poddanie Warszawy zmusiło Poloniusa do podjęcia trudnej decyzji – pozostawienie rodziny i ucieczki z Warszawy do Wielkiej Brytanii przez kraje bałtyckie. Była to bardzo ryzykowna misja, która mogła się nie powieść.

Zastanawiające, jak tak wyjątkowa książka mogła zostać dopiero po 77 latach przetłumaczona na język polski i trafić na nasz rynek wydawniczy! Autobiografia Poloniusa to wciągająca lektura, która ukazuje początek II wojny światowej z perspektywy zwykłego obywatela ówczesnej Polski muszącego radzić sobie z trudami wojny. „Wśród zwykłych ludzi są wciąż ogromne pokłady dobroci i życzliwości” – ten fragment książki najmocniej wrył mi się w pamięć. Zestawiając powyższe podejście z dzisiejszymi standardami można dojść do wniosku, że wiele się zmieniło od czasu tego wielkiego konfliktu zbrojnego. Wydawało mi się, że najciekawsze będzie to w jaki sposób autor książki dostanie się do Anglii. Tymczasem najlepsze dla czytelnika znajduje się w posłowie…

Autor: Alexander Polonius
Tytuł: „Widziałem oblężenie Warszawy”
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2018 r.
Liczba stron: 416
Cena: 54,90 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Od Auschwitz do Ameryki. Niezwykła historia polskiego pływaka”

Okres II wojny światowej sprawił, że życie tego utalentowanego polskiego sportowa było pasem tragicznych i szczęśliwych wydarzeń, które razem stworzyły…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza”

Śmierć jest nierozerwalnym elementem naszego życia. Z tym niezbyt przyjemnym zagadnieniem związana jest działalność zakładów pogrzebowych. Autor książki, który pracował…
CZYTAJ DALEJ

Najazd azjatyckiej hordy na Europę

Najazdy Mongołów, które miały miejsce w XIII w., przyniosły odczuwalne straty ludnościowe i ekonomiczne w Polsce, w szczególności pierwszy z…
CZYTAJ DALEJ