Trzy podróże wybitnego odkrywcy

 240 lat temu w Walentynki na Hawajach z rąk tubylców zginął angielski podróżnik, James Cook. Jakich odkryć dokonał ten wybitny żeglarz i dlaczego pamięć o jego wyczynach przetrwała do naszych czasów?

Portret Jamesa Cook’a, źródło: domena publiczna.

Przyszedł na świat w 1728 r. w ubogiej rodzinie szkockich imigrantów niedaleko Middlesbrough. Pierwszy raz stanął na pokładzie statku mając 17 lat. Oprócz sztuki żeglarstwa rozwijał swoje umiejętności w zakresie nawigacji, matematyki, astronomii i trygonometrii. Brał również udział w rejsach o charakterze handlowym na Bałtyku. W trakcie wojny siedmioletniej zaciągnął się do Marynarki Wojennej i został wysłany na kanadyjski ląd, gdzie dostrzeżono jego talent do tworzenia map i planów wybrzeży.

Jeszcze do połowy XVIII w. wierzono, że istnieje Terra Australis Incognita, czyli Nieznany Południowy Ląd, mający znajdować się gdzieś na Pacyfiku. Ta nieodkryta ziemia budziła wiele emocji, ponieważ miała skrywać ogromną ilość bogactw. Dlatego nie ma się co dziwić, że wiele państw ostrzyło sobie na nią zęby, chcąc zostać jej odkrywcą. Król Jerzy III na dowódcę wyprawy wyznaczył Cook’a, który wyruszył na statku o nazwie „Endeavour” (Wysiłek). Prócz wody i solonej wieprzowiny na pokład zabrano m.in. beczki kiszonej kapusty, która chroniła członków załogi przed szkorbutem. Oprócz marynarzy na pokładzie znaleźli także astronomowie, botanicy czy rysownicy. Wyprawa została podzielona na dwa etapy. W pierwszym ekspedycja miała dotrzeć do Tahiti (Wyspa Króla Jerzego) w celu dokonania badań astronomicznych. Dopiero na miejscu Cook miał otworzyć kopertę z kolejnymi rozkazami, w której nakazano mu odszukać Terra Australis. Pod koniec sierpnia 1768 r. ekspedycja wyruszyła z Plymouth w Anglii. Po drodze zawinęli w portach na Maderze i Rio de Janeiro. Opłynęli Ziemię Ognistą, by po pewnym czasie wpłynąć na wody Oceanu Spokojnego. Po blisko ośmiu miesiącach dopłynęli do wybrzeży Tahiti. Na miejscu dokonano zgodnie z wytycznymi obserwacji Wenus. Poza tym Cook opłynął wyspę i sporządził precyzyjne mapy. Po tym załoga „Endeavour” skierowała się na południowy zachód i dotarła do Nowej Zelandii. Następnym celem była dzisiejsza Tasmania, ale ze względu na niekorzystne wiatry statek został zniesiony na północ i dopłynął do kompletnie nieznanego lądu – wybrzeża Australii. Następnie przepłynęli obok Wielkiej Rafy Koralowej, by przez Cieśninę Torresa wpłynąć w archipelag Indonezji i zacumować w Batawi (Dżakarta). W lipcu 1771 r. ekspedycja dotarła do Anglii, kończąc tym samym wyprawę dookoła świata.

Trasa trzech podróży Jamesa Cook’a. Pierwsza zaznaczona jest na czerwono, druga na zielono, a trzecia na niebiesko, źródło: na licencji CC BY-SA 3.0.

Ponowną próbę odkrycia Terra Australis Incognita Cook podjął w 1772 r. Tym razem wzięły w niej udział dwa statki: „Resolution” (Postanowienie) i „Adventure” (Przygoda). Ponownie pożeglowali w kierunku Tahiti i Nowej Zelandii. W styczniu 1773 r. podróżnicy znaleźli się w rejonie zwanym „wyjącymi pięćdziesiątkami” i przekroczyli południowe koło podbiegunowe. Mimo, że nie było im dane zobaczyć nieznanej wówczas Antarktydy, to nieświadomie znaleźli się od niej zaledwie o 139 km. Tym razem Cook odkrył następujące wyspy: Georgie Południową i archipelag Południowy Sandwich. Druga podróż bezsprzecznie udowodniła, że nie istnieje Terra Australis Incognita. Ekspedycja wróciła do Anglii w 1775 r. Cook za zasługi dla kraju otrzymał stałą emeryturę od królewskiej marynarki. Jednakże nie ugasiło to jego zapału podróżniczego. Po roku na pokładzie „Discovery” i „Resolution” wyruszył w kolejną podróż. Ekspedycja opłynęła Przylądek Dobrej Nadziei i skierowała się w kierunku Oceanu Indyjskiego, a później Pacyfiku, gdzie ponownie zacumowali na Tahiti. Potem wyprawa skierowała się na północ, płynąć wzdłuż wybrzeży Kanady i Alaski, by po pewnym czasie przekroczyć Cieśninę Beringa. Cook postanowił ustąpić przed polami lodowymi i popłynął w kierunku Hawajów. W lutym 1779 r. zacumowali w Zatoce Kealkekua. Kilku tubylców ukradło angielską szalupę, co doprowadziło do konfliktu. Anglicy wyszli na brzeg i rozpoczęła się regularna bitwa z mieszkańcami zatoki, w trakcie której Cook został zabity maczugą. Marynarze w popłochu uciekli na pokład statku, zostawiając ciało kapitana na brzegu.

Legenda głosi, że ciało Cook’a zostało zjedzone przez Hawajczyków, a Brytyjczykom zwrócono jedynie jedną nogę podróżnika. Jednakże najprawdopodobniej poćwiartowano jego ciało i spalono, a z czaszki i kości wykonano wojenny łup. Warto wspomnieć, że z pierwszej wyprawy na Tahiti Cook przywiózł słowo „tatau” oznaczające dekorowanie ciała rysunkami mającymi magiczną moc. W ten sposób do Europy powrócił tatuaż (porzucony w średniowieczu), który stał się znakiem rozpoznawczym marynarzy.

Źródła:

Historia powszechna. Tom 13 – Wiek XVIII – wiek oświecenia, Kraków 2007.
E. Brooke-Hitching, Złoty atlas, Poznań 2018.
P. Smoleński, Śmierć odkrywcy wszech czasów, Ale Historia z 11.02.2019 r.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Historia trzech kolorów

Na początku 1867 r. władze Londynu ustaliły, że w trakcie poprzedniego roku na drogach znajdujących się w stolicy w wypadkach…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Templariusze na wojnie. 1120-1312”

Do dnia dzisiejszego historia zakonu templariuszy budzi wiele emocji. Instytucja, która powstała, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej odegrała również…
CZYTAJ DALEJ

Jeden z najgorszych królów w historii Anglii?

Jego ciało wystawiono na widok publiczny w londyńskiej katedrze św. Pawła, by nikt nie sądził, że władca, który rządził ponad…
CZYTAJ DALEJ