Tajemnicza śmierć Habsburga

Rudolf Habsburg-Lotaryński, następca austriackiego tronu, chorujący na neurastenię (postać nerwicy) ukojenia poszukiwał w używkach i uciechach – alkoholu, morfinie i towarzystwie kobiet. Jego samobójcza śmierć mocno wstrząsnęła fundamentami monarchii.

Młody arcyksiążę Rudolf, źródło: domena publiczna.

Ten dzień był wyjątkowy dla cesarza Franciszka Józefa. 21 sierpnia 1858 r. na świat przyszedł jego syn i zarazem następca tronu austriackiego. Jego narodziny były spełnieniem marzeń rodziny Habsburgów, ponieważ wcześniej urodziły się dwie dziewczynki. Dlatego też od początku traktowano go jak przyszłego cesarza. Od trzeciego roku życia musiał ubierać wojskowe mundury. Jego ojciec zadbał również o odpowiednią edukację – zatrudnił hrabiego Gondrecourta, emerytowanego wojskowego, który został opiekunem i nauczycielem Rudolfa. Ten ruch okazał się bardzo nietrafiony, ponieważ chłopiec był bardzo wrażliwy i delikatny. Mimo to nie było odwrotu i były wojskowy poddawał musztrze kilkuletniego następcę tronu, w skład której wchodziły m.in. lodowate kąpiele i ćwiczenia w głębokim śniegu. Co więcej, aby oswoić młodzieńca z wojenną zawieruchą budził go w środku nocy strzałami z pistoletu. Niestety, matka Rudolfa, Elżbieta, znana również jako cesarzowa Sisi, nie miała wpływu na wychowanie syna, ponieważ po porodzie została odsunięta od dziecka. Podobnie było w przypadku wcześniejszych narodzin, a za wszystkim stali jej mąż i teściowa, arcyksiężna Zofia. Dlatego postanowiła wyruszyć w świat i zadbać o swoją nieskazitelną urodę. Jednakże gdy dowiedziała się, że jej syn trafił pod opiekę byłego wojskowego, zareagowała bardzo stanowczo, doprowadzając ostatecznie do jego zwolnienia. Lecz psychika Rudolfa została już zniekształcona – chłopak był znerwicowany i podatny na choroby. W tej sytuacji Elżbieta poczuła się bezradna i postanowiła opuścić syna, by ponownie wyruszyć w świat. To również wpłynęło negatywnie na Rudolfa i nawet nowy nauczyciel, Józef Latour, nie był w stanie zastąpić mu nieobecności najbliższej osoby. Chłopiec przejawiał więcej cech matki – miał skłonności do melancholii i lubił fantazjować. Stało to w sprzeczności z stąpającym twardo po ziemi Franciszkiem Józefem. Dlatego też z biegiem czasu stosunki na linii ojciec-syn stawały się coraz bardziej skomplikowane i prowadziły w kierunku konfliktu pomiędzy obydwoma mężczyznami.

Arcyksiążę Rudolf i arcyksiężna Stefania, źródło: domena publiczna.

Poglądy Rudolfa były powszechnie znane – popierał liberałów, laicyzm, ruchy reformatorskie oraz ograniczenie wpływów Kościoła katolickiego. Co więcej, nie przepadał za Niemcami i sugerował zbliżenie z Anglią, Francją czy Rosją. To wszystko stało w oczywistej sprzeczności do poglądów wyrażanych przez cesarza Franciszka Józefa, który nie zamierzał wprowadzać żadnych zmian. Jedyna rzecz jaka ich łączyła to miłość do polowań. Oprócz jawnego konfliktu z ojcem Rudolf nie potrafił wybaczyć matce jej nieobecności w trudnych momentach jego życia. Gdy ukończył dwudziesty rok życia zaczęto wywierać na nim presję, by wreszcie się ustatkował i ożenił. Wziął ślub z księżniczką belgijską Stefanią Klotyldą Coburg, lecz nie był to szczęśliwy związek. Jego owocem było tylko jedno dziecko (Elżbieta Maria Habsburg), ponieważ Rudolf zaraził swoją żonę chorobą weneryczną, której nabawił się w trakcie swoich pozamałżeńskich ekscesów. Takie zachowanie doprowadziło Franciszka Józefa do szału i spowodowało odsunięcie następcy tronu od polityki. Wywołało to u młodego mężczyzny falę frustracji i przekonanie, że nigdy nie zostanie dopuszczony przez ojca do rządzenia w imperium. Swoje smutki topił w alkoholu i narkotykach, a na co dzień walczył z neurastenią i chorobami wenerycznymi. Tak wyniszczający tryb życia jedynie kumulował jego problemy.

Jedną z wielu słabości Rudolfa były kobiety. Miał ich w swoim życiu wiele, jednakże ta ostatnia najmocniej zapisała się na kartach historii. Dwa miesiące przed swoją śmiercią poznał siedemnastoletnią baronównę Marię Vetserę, która była po uszy w nim zakochana i zrobiłaby wszystko, by go zdobyć. Następca austriackiego tronu zamierzał wykorzystać ten fakt, ponieważ szukał osoby, która wyraziłaby zgodę na swoją obecność w chwili jego śmierci. Wcześniej inne kobiety mu odmawiały, lecz nie Maria, która zgodziła się bez wahania. Zanim Rudolf odebrał sobie życie postanowił uporządkować swoje sprawy osobiste. Jedną z nich było wzięcie rozwodu z żoną Stefanią. Chciał zrobić to za plecami ojca, dlatego zwrócił się w tajemnicy do papieża z prośbą o kasację małżeństwa. Jednakże ta wiadomość dotarła do Franciszka Józefa, który wezwał przed siebie syna i wyrzucił mu, że w katolickim kraju nie anuluje się małżeństwa zawartego przed Bogiem. Dodał również, że zrobi wszystko, by jego syn nie uzyskał papieskiej zgody. Ta kłótnia przelała czarę goryczy i jedynie utwierdziła Rudolfa w swoim przekonaniu. Te wydarzenie miało miejsce trzy dni przed tragedią w Mayerling. 29 stycznia 1889 r. wziął ze sobą Marię Vetserę na polowanie. Dzień później służba odnalazła w sypialni arcyksięcia na zamku w Mayerling ich martwe ciała. Wszystko wskazuje na to, że obydwoje odeszli z tego świata na skutek strzału z broni palnej.

Rudolf Habsburg w 1889 r, źródło: domena publiczna.

Śmierć Rudolfa była wielkim ciosem dla Franciszka Józefa. Nie dość, że stracił dziecko, to do tego jedynego syna. W tej sytuacji zaczął obawiać się o los swojej dynastii. Okoliczności tragedii w Mayerlingu do dnia dzisiejszego stanowią jedną z mroczniejszych tajemnic rodu Habsburgów. Przez ten czas powstało wiele teorii na temat tego wydarzenia. Do intrygującego odkrycia doszło w 2015 r., gdy w archiwach jednego z austriackich banków odnaleziono listy pożegnalne kochanków. Co ciekawe, Rudolf zostawił listy do prawie wszystkich swoich bliskich, nawet do swojego pokojowego, lecz nie do ojca. Odnalezione listy ostatecznie utwierdziły badaczy w przekonaniu, że doszło do samobójstwa Marii i Rudolfa. Jednakże na sam koniec należałoby zadać sobie fundamentalne pytanie: jak potoczyłyby się losy cesarstwa austro-węgierskiego i całej Europy, gdyby Rudolf nie popełnił samobójstwa?

 

Źródła:
J. Besala, D. Lis, A. Krawiec, Wielkie zagadki historii, Poznań 2009.
Z. Brzezińska, Mayerling: między historią a legendą, Uważam Rze Historia nr 3 (84) marzec 2019.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Kat w dawnej Polsce, na Śląsku i Pomorzu”

Dawniej sprawiedliwość była egzekwowana za pośrednictwem instytucji kata, który na co dzień pełnił również inne funkcje społeczne. Jak w rzeczywistości…
CZYTAJ DALEJ

Tajemnicze rodzeństwo

W dziejach ludzkości możemy odnaleźć wiele opowieści o dziwnych i niewytłumaczalnych wydarzeniach. Cześć z nich przetrwała do naszych czasów w…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Mieszko książę raciborski i pan Krakowa. Dzielnicowy władca Polski (ok. 1142 – 1211)”

Od kilku lat wydawnictwo Avalon publikuje książki poświęcone średniowiecznym książętom okresu piastowskiego. Jedna z nich została poświęcona młodszemu synowi Władysława…
CZYTAJ DALEJ