Tajemnicze rodzeństwo

W dziejach ludzkości możemy odnaleźć wiele opowieści o dziwnych i niewytłumaczalnych wydarzeniach. Cześć z nich przetrwała do naszych czasów w formie pisemnych przekazów. Jedną z takich opowieści jest historia o zielonych dzieciach z Woolpit.

Symbol wsi Woolpit, źródło: wolnemedia.net.

Pierwszy ślad na ich temat odnotowano w tekstach datowanych na ok. 1200 r. – „Historii spraw angielskich” Williama z Newburgh i „Kronice angielskiej” Ralpha z Coggeshall. Kilkaset lat później niejaki Thomas Keightley w książce „Mitologia wróżek” również wspomniał o tej historii. Trzy ww. teksty są jedynymi materiałami źródłowymi dotyczącymi legendy o zielonych dzieciach z Woolpit. Między 1135 a 1154 r. w trakcie żęcia zboża koło wioski Woolpit w hrabstwie Suffolk usłyszano płacz dzieci. Znaleziono dziewczynkę i chłopca, którzy szli z płaczem przez pole. Byli ubrani w dziwne stroje uszyte z tajemniczej tkaniny. Co więcej, ich skóra miała zielone zabarwienie. Zabrano ich do wioski i zaprowadzono do domu pana feudalnego, Richarda de Calne. Mimo że wyglądały na wyczerpane i głodne to nie chciały nic jeść. Jedyne na co się skusiły to strąki zielonej fasoli. Po pewnym czasie i normalnej diecie ich kolor skóry zmienił się na naturalny. Dzieci zostały ochrzczone. Chłopiec po krótkim czasie zachorował i zmarł, natomiast dziewczynka dorastała w zdrowiu. Mimo, że na początku dzieci używały niezrozumiałego dla mieszkańców wioski języka to bardzo szybko nauczyły się miejscowego dialektu. Dlatego mogły więcej opowiedzieć o sobie i swoim pochodzeniu. Twierdziły, że przybyły z ziemi świętego Marcina, lecz nie były w stanie precyzyjnie wskazać gdzie znajduje się to miejsce. Pamiętały jedynie, że w trakcie gdy leżały na polach ojca usłyszały głośny dźwięk. Po chwili ocknęli się i znaleźli się w żętym polu. Wspomniały również, że kraina, z której pochodzą jest zamieszkana przez chrześcijan modlących się w kościołach. Jednakże w ich rejonach słońce nie wschodziło i panował półmrok.

Przez wiele lat naukowcy starali się wyjaśnić tą niesamowitą historię. Jednakże od początku popełniali kardynalny błąd – chcieli wyjaśnić niewyjaśnione za pomocą niewyjaśnionego, opierając się na jednym wydarzeniu paranormalnym, by wyjaśnić inne. Przez ten czas powstało kilka teorii, które próbują wyjaśnić pochodzenie dzieci:

– przybyły z innego wymiaru czasoprzestrzeni, podobnego do naszego,

– były mieszkańcami jakiegoś nieznanego podziemnego królestwa i przypadkowo wydostały się na powierzchnię Ziemi,

– zostały przetransportowane na Ziemię z innej planety,

– były ofiarami sadystycznego eksperymentu, w trakcie którego trzymano ich w całkowitym odosobnieniu i wmówiono, że pochodzą z ziemi świętego Marcina,

– były to po prostu wycieńczone i głodne dzieci, które pobłądziły w okolicy Woolpit.

Zielone dzieci z Woolpit, źródło: foto.123rf.com.

Ostatnia z powyższych teorii wydaje się najbardziej prawdopodobna. Okazuje się, że historia ta może wywodzić się od legendy o średniowiecznym earlu z Norfolku, który był opiekunem prawnym dwójki małych dzieci. Chciał przejąć po nich majątek, który miał przejść na dzieci w momencie osiągnięcia przez nich pełnoletniości. Najpierw próbował otruć je arszenikiem, a następnie porzucił w lesie Wayland na granicy hrabstw Norfolk i Suffolk. Myślał, że niechybnie tam umrą. Tymczasem dzieci zostały odnalezione przez mieszkańców Woolpit. Jednym z objawów zatrucia arszenikiem jest chloroza, w trakcie której skóra przybiera zielonkawą barwę. Także anemia wywołana wygłodzeniem mogła spowodować inny kolor skóry. To tłumaczyłoby zmianę na normalną barwę skóry po pewnym czasie dobrego odżywiania. Znaleziono również wyjaśnienie zagadki pochodzenia nazwy ziemi świętego Marcina. Kilka kilometrów od Woolpit znajduje się wioska o nazwie Fornham St Martin. Co więcej, głodnym, podtrutym arszenikiem i porzuconym w lesie dzieciom mogło się wydawać, że środek lasu to mroczna kraina.

Mimo, że ostatnia z powyższych teorii jest najbardziej przekonywująca to należy zastanowić się czy nie powinniśmy rozważyć jeszcze jednej, zgodnie z którą zagadkowe zielone dzieci to nic innego jak angielska urokliwa baśń ludowa?

Źródła:
A. Baker, Mity, tajemnice i szaleństwa w historii świata, Warszawa 2009.
N. Redfern, Tajemna historia świata, Poznań 2019.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Historia trzech kolorów

Na początku 1867 r. władze Londynu ustaliły, że w trakcie poprzedniego roku na drogach znajdujących się w stolicy w wypadkach…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Templariusze na wojnie. 1120-1312”

Do dnia dzisiejszego historia zakonu templariuszy budzi wiele emocji. Instytucja, która powstała, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej odegrała również…
CZYTAJ DALEJ

Jeden z najgorszych królów w historii Anglii?

Jego ciało wystawiono na widok publiczny w londyńskiej katedrze św. Pawła, by nikt nie sądził, że władca, który rządził ponad…
CZYTAJ DALEJ