Prezydent, który nie chciał zostać prezydentem

Mimo, że na drodze do funkcji prezydenta nie spotkał większych trudności, zrobił wiele, by nie objąć tego stanowiska. 30 kwietnia 1789 r. Jerzy Waszyngton został zaprzysiężony na pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Portret Washingtona, autorstwa Gilberta Stuarta, źródło: domena publiczna.

Przyszedł na świat 11 lutego 1731 r. bądź 22 lutego 1732 r. w majątku Pope’s Creek w Colonial Beach w hrabstwie Westmoreland. Jego dziadek dorobił się majątku na plantacjach tytoniu, natomiast ojciec rozwinął dobrze prosperujący interes. Jerzy stracił tatę w wieku 11 lat i od tego momentu opiekował się nim jego starszy o 14 lat przyrodni brat. Edukację zakończył w wieku 15 lat i dlatego nie należał do ludzi wykształconych – wiedzę zdobywał na własną rękę. Mimo to nie musiał martwić się o swój byt, ponieważ po śmierci ojca odziedziczył 140 ha ziemi i 10 niewolników. Majątek powiększył po zawarciu w 1759 r. małżeństwa z wdową Martą Dandridge Custis, właścicielką ziemską i posiadaczką 84 niewolników. Od młodości wykazywał powołanie do zawodu wojskowego. Miał okazję sprawdzić się w latach 1753-1754 podczas zatargów na granicy między Brytyjczykami i Francuzami w dolinie rzeki Ohio. W 1755 r. został mianowany pułkownikiem i uczestniczył w pierwszej fazie wojny siedmioletniej. W 1758 r. porzucił militarną działalność na rzecz działalności politycznej. Nową funkcję łączył z opieką nad własnymi plantacjami. W 1774 r. został członkiem delegacji Wirginii na I Kongresie Kontynentalnym, gdzie przedstawił swoją wizję zbrojnego oporu. Rok później w trakcie II Kongresu Kontynentalnego, gdy walki z Brytyjczykami już trwały, Waszyngton został mianowany naczelnym dowódcą wojsk. Mimo posiadania w swoich szeregach zbieraniny żołnierzy udało mu się wpoić im elementarne wartości oraz dyscyplinę, co zaowocowało wykształceniem w trakcie całego konfliktu w miarę silnego i zjednoczonego wojska, które było gotowe na wielkie poświęcenia. Dlatego też przez całą wojnę Waszyngton cieszył się niezachwianym zaufaniem ze strony Kongresu oraz kraju i do końca pozostał najwyższym zwierzchnikiem sił lądowych.

Generał Washington składa urząd Naczelnego Wodza, źródło: domena publiczna.

Po zakończeniu wojny 23 grudnia 1783 r. złożył Kongresowi dowództwo i wycofał się z życia publicznego, by poświęcić się swojemu majątkowi ziemskiemu. Mimo to wciąż śledził bieg wydarzeń w kraju. Ta sielanka nie trwała zbyt długo. Z czasu coraz bardziej widoczny był brak spoiwa unii związkowej stworzonej w 1781 r. W maju 1787 r. Waszyngton jako delegat Wirginii wziął udział w konwencie konstytucyjnym w Filadelfii. 17 września po zwycięskiej batalii na rzec wprowadzenia konstytucji stał się głównym kandydatem do objęcia jako pierwszy funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych. 4 lutego 1789 r. zgromadzenie elektorów jednomyślnie zagłosowało za kandydaturą Waszyngtona i 58-letni generał z Wirginii został wybrany na pierwszego prezydenta. Sam stwierdził, że zgoda na wstąpienie na ten urząd była jego największym poświęceniem w życiu. Początkowo kongresmeni zastanawiali się jak mają zwracać się do prezydenta. Ostatecznie zdecydowano się na funkcjonującą do dziś formułę: Prezydent Stanów Zjednoczonych. Najważniejszym osiągnięciem w trakcie pierwszej kadencji Waszyngtona było wzmocnienie władzy dopiero co powstałego państwa i włączenie w 1791 r. do konstytucji dziesięciu pierwszych poprawek, które nazwano Kartą Praw. Dotyczyły podstawowych praw i wolności obywatelskich.

4 marca 1793 r. Waszyngton został zaprzysiężony w Filadelfii na drugą kadencję. Zdominowała ją polityka zagraniczna, a tematem numer jeden była wojna między Wielką Brytanią i Francją. 18 września 1793 r. wmurował kamień węgielny pod budowę Kapitolu, siedziby federalnej władzy ustawodawczej na terenie Federal City, które z czasem przyjęło nazwę Washington D.C. O kolejną kadencję postanowił się nie ubiegać, ponieważ uważał, że byłoby to niedemokratyczne. W ten sposób zapoczątkował tradycję piastowania funkcji prezydenta przez maksymalnie dwie kadencje, która przetrwała do czasów F. D. Roosevelta. We wrześniu 1796 r. z nieukrywaną radością wrócił na farmę w Mount Vernon. 14 grudnia 1799 r. po ciężkiej chorobie zmarł w swojej posiadłości w stanie Wirginia.

Źródła:
M. Grzywacz, Prezydent mimo woli, Ale Historia z 29.04.2019 r.
L. Pastusiak, Polityka i humor, Warszawa 2011.
Historia powszechna. Tom 14 – Cywilizacje Wschodu (XVII-XIX wiek). Od wielkich rewolucji do restauracji, Kraków 2007.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Historia trzech kolorów

Na początku 1867 r. władze Londynu ustaliły, że w trakcie poprzedniego roku na drogach znajdujących się w stolicy w wypadkach…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Templariusze na wojnie. 1120-1312”

Do dnia dzisiejszego historia zakonu templariuszy budzi wiele emocji. Instytucja, która powstała, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej odegrała również…
CZYTAJ DALEJ

Jeden z najgorszych królów w historii Anglii?

Jego ciało wystawiono na widok publiczny w londyńskiej katedrze św. Pawła, by nikt nie sądził, że władca, który rządził ponad…
CZYTAJ DALEJ