Recenzja książki „Dziennik kata”

Jak wyglądały kulisy pracy kata w XX w.? Jak zachowywali się skazańcy w ostatnich godzinach swojego życia oraz co myśleli stojąc na szubienicy? Rąbka tajemnicy uchylił John Ellis pełniący przez blisko ćwierćwiecze funkcję pierwszego kata Wielkiej Brytanii.

John Ellis był fryzjerem w Rochdale. Od 1901 do 1924 r. pełnił funkcję urzędowego kata, a następnie przeszedł na emeryturę, na której napisał niniejszy pamiętnik. W trakcie wykonywania tego niewdzięcznego zawodu zrealizował wyroki na 203 osobach. Postanowił spisać swoje wspomnienia, w których zaznajamia czytelnika z kulisami swojej profesji. Z jego relacji możemy dowiedzieć się czy każdy ze skazańców stojąc twarzą w twarz ze śmiercią wykazywał się odwagą czy może tracił grunt pod nogami i omdlewał. Ellis na kolejnych kartach książki pokazuje nam, że jego naczelnym zadaniem było wykonać egzekucję możliwie jak najszybciej, by cierpienie ofiary ograniczyć do minimum. Na co dzień był człowiekiem o łagodnym przysposobieniu, lecz jeśli komuś przyszło do głowy wtrącać się do jego katowskich obowiązków to momentalnie narażał się na ostrą reakcję. Również z powodu jego wyczulenia na szczegóły nie każdemu przypadł do gustu. Przed egzekucją kilkukrotnie sprawdzał podest, a kilkanaście godzin przez wykonaniem wyroku zamartwiał się czy wszystko zostało zapięte na ostatni guzik. Niestety, nawet takiemu perfekcjoniście również przytrafiły się wpadki. Mimo to był bardzo dumny z siebie, że w trakcie swojej kariery udało mu się wprowadzić innowacyjne metody działania, dzięki którym wieszanie trwało krócej i było mniej dotkliwe dla skazańców. Koledzy po fachu doceniali w nim opanowanie oraz chłodną głowę, nawet w kryzysowych sytuacjach, i dociekali jak udało mu się tak długo wytrzymać w tym wymagającym stalowych nerwów zawodzie.

W związku z tym, że książka została napisana w formie pogawędki, to czyta się ją bardzo przyjemnie. Autor książki nie relacjonuje swoich wspomnień w porządku chronologicznym, lecz podaje w takiej kolejności jak akurat przypomniała mu się jakaś opowieść. Jak dla mnie jest to drobny minus, ale taka była wolą autora. Jednakże nie wypływa to znacząco na ocenę pamiętnika Ellisa, który stanowi ciekawą pozycję na rynku wydawniczym. Co więcej, ukazuje nam realia życia codziennego na początku XX w. i wskazuje jakim problemom musieli stawić czoła ówcześni ludzie. Książkę polecam wszystkim, a w szczególności osobom, które interesują się profesją kata i szeroko pojętymi egzekucjami.

Autor: John Ellis
Tytuł: „Dziennik kata”
Wydawnictwo: Aktywa
Rok wydania: 2019 r.
Liczba stron: 288
Cena: 45,00 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „1491. Ameryka przed Kolumbem”

Wszyscy pamiętamy ze szkolnych zajęć historii Krzysztofa Kolumba, który zamierzał odkryć zachodnią drogę morską do wschodniej Azji, lecz faktycznie dotarł…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?”

Wśród specjalistów zajmujących się tematyką dotyczącą dwudziestolecia międzywojennego istnieje teza o możliwości zawarcia układu polsko-hitlerowskiego. Piotr Gursztyn, polski dziennikarz i…
CZYTAJ DALEJ

Naukowcy, którzy okiełznali temperaturę

Obecnie znane nam skale pomiarów temperatury wynaleźli trzej wybitni geniusze. Mimo że zmarli wiele lat temu to ich koncepcje wciąż…
CZYTAJ DALEJ