Dzieje wyjątkowego zakonu

Joannici wywodzą się z średniowiecznych zakonów rycerskich, które powstawały w okresie wypraw krzyżowych na Bliskim Wschodzie. Jednakże w przeciwieństwie do większości z nich Zakon Maltański istnieje do dzisiaj i jest uznawany za suwerenny podmiot prawa międzynarodowego.

Zamek Krak des Chevaliers w Syrii, źródło: na licencji CC BY-SA 2.5.

Wszystko zaczęło się w połowie XI w., gdy kupcy z Amalfi ufundowali w Jerozolimie hospicjum i gospodę dla pielgrzymów pod wezwaniem św. Jana Jałmużnika. Po przejęciu miasta przez krzyżowców członkowie bractwa zaczęli służyć również za pomocą miecza. W 1113 r. papież Paschalis II oficjalnie uznał zgromadzenie za zakon religijny i nadał mu regułę. Szpitalnicy składali przysięgę walki z niewiernymi oraz ślubowali ubóstwo, czystość i posłuszeństwo. Z miejsca wraz z templariuszami stali się niezbędni, ponieważ militarnie i organizacyjnie przewyższali przybyszów z Europy. Dlatego władcy państewek założonych przez krzyżowców na Bliskim Wschodzie powierzali im najistotniejsze twierdze i najbardziej skomplikowane misje bojowe. Popularność zakonów sprawiła, że w bardzo krótkim czasie zaczęły obrastać w majątki. Joannici wznieśli w Jerozolimie nowy szpital, a ich dziełem była również słynna syryjska twierdza Krak de Chevaliers, zwana królową fortec. Członkowie zakonu podlegali jedynie papieżowi, dlatego prowadzili własną politykę, która nie zawsze była zbieżna z interesami chrześcijańskich władców. W 1291 r. po upadku Akki z życiem uszło jedynie siedmiu szpitalników. Nie było jednak problemu z uzupełnieniem szeregów zakonu, do którego chętnie zgłaszali się ochotnicy z całej Europy. Co więcej, joannici skorzystali z upadki templariuszy i przejęli część ich majątków. Od tego momentu ich główną bazą stały się wyspy – początkowo Cypr, a z czasem Rodos. Największe zagrożenie czyhało na nich ze strony Turków osmańskich. Mimo iż ich poczynania skutecznie opóźniały ekspansję islamu na Europę to bez należytego wsparcia Zachodu nie mogli odwrócić biegu historii. Dlatego też Turcy sukcesywnie przejmowali kontrolę na wschodnią częścią basenu Morza Śródziemnomorskiego.

Jeden z symbol zakonu – krzyż maltański, źródło: na licencji CC BY 2.5.

Joannici, tak samo jak Krzyżacy, zbudowali swoje państwo metodą podboju. W jego skład wchodziło kilka wysp Dodekanezu i twierdza Bodrum. Mimo wcześniejszego odparcia ataku sułtana Mehmeda II w 1523 r. nie udało im się powtórzyć tej sztuki. Musieli skapitulować przed Sulejmanem Wspaniałym i szukać nowej siedziby. Po siedmiu latach tułaczki zakon z woli cesarza Karola V objął w posiadanie Maltę. Niewielka wysepka znajdowała się na pierwszej linii frontu. W ten sposób szpitalnicy stali się obrońcami europejskiej cywilizacji przed światem islamu. Maltańska flota regularnie nękała poddanych sułtana, co nie do końca podobało się niektórym chrześcijańskim władcom, którzy chcieli prowadzić interesy z sułtanem. Wiosną 1565 r. wyruszyła islamska flotylla, która miała ostatecznie zlikwidować chrześcijański przyczółek. Malty broniło 500 kawalerów pod dowództwem wielkiego mistrza Jeana de la Valette wspieranych przez mieszkańców wyspy. Po czterech miesiącach oblężenia Mustafa Pasza został zmuszony do odwrotu. Zwycięstwo rozsławiło joannitów, a ośmioramienny krzyż, będący znakiem rozpoznawczy Zakonu Maltańskiego, stał się symbolem triumfu. Powyższa wiktoria oraz stoczona sześć lat później bitwa pod Lepanto położyły kres marzeniom sułtanów o zdobyciu Rzymu. Szpitalnicy rozpoczęli budowę nowej stolicy, której nadali imię na cześć swojego bohatera – La Valetta. Wciąż dawali się we znaki flocie sułtana, jednakże częściej pełnili rolę morskiej policji.

Po pewnym czasie członkowie zakonu zaczęli ulegać pokusom świeckiego życia. Idea wojny w imię wiary w epoce oświecenia stała się przeżytkiem. Ciosem okazała się dokonana przez rewolucyjny rząd konfiskata majątku joannitów we Francji, która zachwiała finansami zakonu. Po kilku latach ten sam los spotkał ich majątki w Niemczech i północnych Włoszech. W 1798 r. młody generał Bonaparte postanowił zająć Maltę, która poddała się bez walki. Po dymisji ówczesnego wielkiego mistrza jego następcą został… car Paweł I, który rozdawał komu popadało zakonne godności i odznaczenia. Po uwolnieniu się z rosyjskiego uścisku czyniono starania zmierzające do powrotu na Maltę, które zakończyły się fiaskiem. Razem z terytorium stracili również polityczną podmiotowość. Współcześni joannici również prowadzą szpitale i hospicja oraz niosą pomoc potrzebującym na całym świecie. Od 1834 r. wielki mistrz rezyduje w Rzymie w Pałacu Magistralnym na Via Condotti. Zakon utrzymuje stosunki dyplomatyczne z ponad 100 krajami. Co ciekawe, kilka lat temu udało im się powrócić na Maltę. Tamtejszy rząd przekazał szpitalnikom w użytkowanie na 99 lat fort San Angelo w Birgu.

 

Źródła:

Historia powszechna. Tom 8 – Od imperium Karola Wielkiego do kryzysu XIV wieku, Kraków 2007.
B. Flavigny, Geneza Zakonu Maltańskiego, Uważam Rze Historia nr 5 (86) maj 2019.
D. Cicha, Damy i kawalerowie. Zakon Maltański liczy już ponad 900 lat i… 159 Polaków, Dziennik Zachodni z 1-2.10.2016 r.
W. Chełminiak, Czas kawalerów, Plus Minus z 05.01.2013 r.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Historia trzech kolorów

Na początku 1867 r. władze Londynu ustaliły, że w trakcie poprzedniego roku na drogach znajdujących się w stolicy w wypadkach…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Templariusze na wojnie. 1120-1312”

Do dnia dzisiejszego historia zakonu templariuszy budzi wiele emocji. Instytucja, która powstała, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej odegrała również…
CZYTAJ DALEJ

Jeden z najgorszych królów w historii Anglii?

Jego ciało wystawiono na widok publiczny w londyńskiej katedrze św. Pawła, by nikt nie sądził, że władca, który rządził ponad…
CZYTAJ DALEJ