Walka tytanów o władzę

Ten konflikt był szczytowym etapem wojny toczonej między władzą świecką i duchowną w średniowiecznej Europie. Jaki był jej przebieg oraz jakie przyniosła konsekwencje dla Starego Kontynentu?

Filip IV Piękny, źródło: domena publiczna.

24 grudnia 1294 r. nowym papieżem został kardynał Benedetto Caetani, którzy przyjął imię Bonifacy VIII. Po jego śmierci mawiano, że: „przyszedł jak lis, rządził jak lew, ale zdechł jak pies”. Pierwsze z określeń („przyszedł jak lis”) odnosiło się do sytuacji w jakiej Caetani został wybrany na tron Piotrowy. Jego poprzednikiem był nieudolny zakonnik Piotr z Morrone, który przez kilka miesięcy zarządzał Rzymem jako Celestyn V. Swój wybór zawdzięczał królowi Sycylii i Neapolu, Karolowi II Andegaweńskiemu. Była to nietrafiona decyzja, ponieważ chorowity papież sprawował jedynie funkcje reprezentacyjne, natomiast realna władza była w rękach kolegium, w skład którego wchodziło trzech kardynałów. Taki stan rzeczy był zarzewiem konfliktu z pozostałymi członkami kolegium kardynalskiego, którzy domagali się usunięcia Celestyna z urzędu. Te działania ostatecznie przyniosły efekt i 13 grudnia 1294 r. Caetani ogłosił, że rezygnuje z pełnienia funkcji papieża i prosi kolegium kardynalskie o wybór swojego następcy. Dwa tygodnie później Bonifacy VIII nakazał uwięzić swojego poprzednika. Celestyn V zmarł 19 maja 1296 r., natomiast 5 maja 1313 r. został kanonizowany przez papieża Klemensa V.

Papież Bonifacy VIII z natury był człowiekiem o porywczym charakterze („rządził jak lew”), który nie akceptował sprzeciwu. Despotycznie rządzący papież z czasem trafił na godnego sobie przeciwnika. Był nim król Francji i Nawarry, Filip IV Piękny z dynastii Kapetyngów. Ten młody władca lubował się w prowadzeniu wojen. Jednakże aby je prowadzić potrzebował stałego źródła pieniędzy. Dlatego postanowił zagarnąć dochody z świętopietrza, czyli podatków, którymi Stolica Apostolska obciążała jego państwo. Oburzony tym faktem Bonifacy VIII mocno skrytykował króla Francji, wydając w 1296 r. bullę „Clericis Caios”. W jej treści stwierdził, że: „od najdawniejszych czasów ludzie świeccy byli wrogami stanu duchownego”. Dodał, że: „każda ingerencja w sprawy kleru oraz ludzi stanu duchownego jest pod groźbą ekskomuniki zabroniona”. Podsumowując, zdaniem papieża duchownych nie dotyczą przepisy kraju, w którym mieszkają. Natomiast ich jedynym panem jest papież, a nie król. Na reakcję Filipa IV nie trzeba było długo czekać. Monarcha zakazał wywożenia jakichkolwiek dóbr z Francji, w szczególności świętopietrza. Bezsilny w tej sytuacji papież musiał pójść na ugodę i w lipcu 1297 r. opublikował bullę „Etsi de Statu”, w której stwierdził, że Filip Piękny od tego momentu ma prawo do pobierania podatku od duchowieństwa.

Prawdziwą próbą sił była sprawa biskupa Bernarda Saisseta z Oksytanii. Papież Bonifacy VIII z lekką złośliwością wysłał go z poselstwem do króla Francji z żądaniem wzięcia udziału Francji w kolejnej wyprawie krzyżowej. Co ciekawe, Saisset był powszechnie znany jako zwolennik papieża i jawny wróg Filipa IV. Dlatego nie ma co się dziwić, że francuski monarcha nakazał aresztować biskupa pod zarzutem bluźnierstwa. Oskarżono go m.in. o podsycanie nastrojów antyfrancuskich oraz nienawiść do rodziny panującej. Król Francji domagał się od papieża usunięcia Saisseta ze stanowiska. W odpowiedzi Bonifacy VIII  żądał uwolnienia Bernarda, uważając, że podlega on tylko i wyłącznie papieskiej jurysdykcji. Przy okazji wydał jako napomnienie bullę „Ausculta fili”, w której zrugał Filipa IV. Król oczywiście nie pozwolił na takie traktowanie i sięgnął po niesamowity instrument propagandowy. W kwietniu 1302 r. zwołano w Katedrze Notre Dame w Paryżu zgromadzenie Stanów Generalnych, czyli przedstawicieli arystokracji, szlachty, kleru i mieszczan. W ich trakcie król uzyskał pełne poparcie wszystkich warstw społecznych królestwa w kwestii sporu z papieżem.

Sciarra Colonna uderza w twarz papieża Bonifacego VIII, źródło: www.ticinolive.ch.

Chcąc wykorzystać niepowodzenie Filipa IV w walkach z ligą miast flamandzkich 18 listopada 1302 r. papież Bonifacy VIII wydał bullę „Unam Sanctum”, w której w klarowny sposób określił władzę i status papieża jako najwyższego reprezentanta Boga na ziemi. Stwierdził również, że posłuszeństwo wobec biskupa Rzymu jest niezbędne do osiągnięcia zbawienia. W tej sytuacji król Francji wpadł w szał i postanowił raz na zawsze rozprawić się z papieżem. Zainicjowano akcje szkalującą Bonifacego VIII przypisując mu popełnienie niemal każdego grzechu. W tym czasie papież był w trakcie pisania nowej bulli, którą zamierzał ekskomunikować Filipa IV. Gdy dowiedział się o tym król Francji, wysłał do papieża, znajdującego się w miasteczku Anagni, szefa królewskiej policji politycznej, Wilhelma de Nogareta wraz z 300 najemnikami, na czele z rycerzem Sciarrą Colonna, zawziętym wrogiem Bonifacego VIII. Papiescy gwardziści nie byli w stanie ich powstrzymać przed wtargnięciem do papieskich komnat. Nie zraziło to jednak papieża, który wyszedł im naprzeciw w bogatym stroju pontyfikalnym oraz pastorałem w ręku. Wydawałoby się, że w tym momencie wszyscy padną przed nim na kolana, lecz nie ludzie Filipa IV. Doszło wtedy do niecodziennej sytuacji, która nigdy wcześniej nie miała miejsca. Colonna uderzył Bonifacego VIII pięścią prosto w twarz, a Nogaret domagał się jego natychmiastowego ustąpienia z urzędu papieża. Jak można było się domyśleć, Bonifacy VIII odmówił. Przez trzy dni napastnicy zastanawiali się co mają zrobić w tej sytuacji. Tylko dzięki mieszkańcom Anagni udało się ocalić biskupa Rzymu przed porwaniem do Francji. Napastnicy zostali wygnani z miasta.

Przeżycia, jakich doświadczył Bonifacy VIII w Anagni, tak negatywnie wpłynęły na jego stan zdrowia, że w krótkim czasie ciężko zachorował i zmarł 11 października 1303 r. Jego następcą został Benedykt XI, który ekskomunikował Nogareta za doprowadzenie do śmierci Bonifacego VIII. Rok po śmierci Benedykta XI na tronie Piotrowym zasiadł Klemens V, całkowicie poddany królowi Francji, który wyrzekł się doktryny Bonifacego i zgodnie z życzeniem Filipa IV nakazał wykopać w 1305 r. zwłoki Caetaniego, które następnie spalono na stosie. W ten sposób spełniła się trzecia część powiedzenia o Bonifacym VIII, który „zdechł jak pies”.

Źródła:

Historia powszechna. Tom 8 – Od imperium Karola Wielkiego do kryzysu XIV wieku, Kraków 2007.
K. Jasiński, Bonifacy VIII kontra Filip IV Piękny, Rzecz o Historii z 28.06.2019 r.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Na podbój świata. Śląskie sensacje wojenne”

Z II wojną światową powiązanych jest wiele tajemnic, a niektóre z nich do dnia dzisiejszego nie zostały rozwiązane. Leszek Adamczewski,…
CZYTAJ DALEJ

Jaka naprawdę była Bona Sforza?

Mimo że Bona Sforza nie była synonimem idealnej żony, matki i polityka to trzeba przyznać, że biła na głowę predyspozycjami…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Urodzinowy prezent dla Hitlera”

W trakcie życia Adolfa Hitlera podjęto szereg prób zabójstwa lidera NSDAP i wodza III Rzeszy. Zdaniem Piotra Nasiołkowskiego, adwokata i…
CZYTAJ DALEJ