Mały krok o wielkim znaczeniu dla ludzkości

20 lipca 1969 r. ponad pół miliarda widzów obejrzało w telewizji lądowanie misji kosmicznej Apollo 11 na Księżycu. Ten mały krok człowieka stał się wielkim krokiem dla ludzkości.

Członkowie misji (od lewej): Neil Armstrong, Michael Collins, Edwin Aldrin, źródło: domena publiczna.

Sukcesy ZSRR z zakresu kosmonautyki dokonane w latach 50. XX w., z lotem Gagarina na czele, stały się obiektem zazdrości amerykańskiej opinii publicznej. W tym czasie trwała zimna wojna i obie superpotęgi (USA i ZSSR) konkurowały ze sobą na wszystkich możliwych polach. Zaskoczony tempem radzieckich badań dotyczących kosmonautyki prezydent Eisenhower postanowił zlecić zainicjowanie prac nad programem amerykańskich lotów załogowych. Po pierwszych programach kosmicznych Mercury i Gemini rozpoczęto prace nad programem Apollo. Następca Eisenhowera, John Kennedy, przedstawił Amerykanom świetlaną wizję wysłania człowieka na Księżyc i sprowadzenia go bezpiecznie na Ziemię. Na przełomie 1961 i 1962 r. takie słowa brzmiały jak cytat z książki science fiction. Natomiast jedno jest pewne – przedstawiona perspektywa lądowania na Srebrnym Globie zawładnęła wyobraźnią Amerykanów.

Pierwszym człowiekiem, który postawił stopę na powierzchni Księżyca, był Neil Armstrong. W Centrum Badawczym Lotów NASA w Edwards w Kalifornii był doświadczalnym pilotem najszybszych samolotów, prowadząc 200 różnych maszyn latających. Razem z nim w pamiętny lot wyruszył Edwin Aldrin, drugi człowiek, który stanął na powierzchni Srebrnego Globu. W 1951 r. ukończył Akademię Wojskową West Point jako inżynier mechanik. Natomiast w 1963 r. uzyskał w MIT stopień doktora astronautyki i aeronautyki. Trzecim pasażerem Apollo 11 był pilot astronauta Michael Collins, również absolwent Akademii Wojskowej West Point. Zanim wyruszył w Kosmos był pilotem doświadczalnym w bazie Edwards w Kalifornii. W czasie misji z lipca 1969 r. pilotował moduł dowodzenia krążący po orbicie księżycowej, więc nie miał okazji pospacerować po powierzchni Księżyca. Mimo ogromnego sukcesu misji Apollo 11 początki programu Apollo nie były usłane różami. 27 stycznia 1967 r. w trakcie naziemnego treningu Apollo 1 doszło do wybuchu pożaru kapsuły, w wyniku którego śmierć poniosło trzech astronautów. Dzięki wnikliwej analizie naukowców z MIT udało się ustalić przyczynę tragedii i wyeliminować ją przy budowie kolejnych kapsuł. Między 9 listopada 1967 r. a 11 października 1968 r. dokonano szeregu lotów w ramach misji Apollo 4-7, w trakcie których przeprowadzono specjalistyczne pomiary. 21 grudnia 1968 r. kapsuła Apollo 8 okrążyła po raz pierwszy Księżyc. Od tego momentu cały świat z niecierpliwością oczekiwał dnia, w którym

nastąpi lądowanie na Księżycu. Wreszcie 16 lipca 1969 r. o godzinie 9:32 swoją podróż rozpoczęła misja Apollo 11. Statek kosmiczny został wyniesiony na orbitę przy pomocy rakiety Saturn V, zaprojektowanej przez zespół kierowany przez dwóch naukowców o niemieckim rodowodzie, Wernera von Brauna i Arthura Rudolpha, którzy w trakcie II wojny światowej tworzyli dla Hitlera pociski balistyczne V2. Mierzący wraz z modułem załogowym 111 metrów i mający średnicę 10 metrów Saturn V był trzystopniową rakietą na paliwo ciekłe o masie startowej wynoszącej 3 tys. ton. Po czterech dniach lotu już na orbicie okołoksiężycowej Apollo 11 wykonał szereg manewrów, a następnie moduł księżycowy LM „Orzeł” z Armstrongiem i Aldrinem odłączył się od statku dowodzenia i ruszył w kierunku Księżyca. W tym czasie Collins przebywał w module dowodzenia „Columbia” i kierował nim, krążąc po orbicie okołoksiężycowej. 20 lipca o godzinie 20:17:40 UTC Centrum Kontroli Lotów Kosmicznych w Houston otrzymało meldunek Armstronga: „Orzeł wylądował”. Był to historyczny moment i jednocześnie zrealizowanie obietnicy Kennedy’ego o lądowaniu człowieka na Księżycu. To właśnie wtedy Armstrong wypowiedział słynne słowa o małym kroku dla człowieka i wielkim kroku dla ludzkości, a Aldrin w taki sposób opisał swoje pierwsze wrażenia: „Piękny widok… wspaniałe pustkowie”. Ten moment wraz z naukowcami z Houston obserwowało ok. 530 mln telewidzów na całym świecie. W sumie obydwaj astronauci przebywali na Srebrnym Globie 21 godzin i 26 minut. Pobrali próbki gruntu księżycowego oraz dokonali specjalistycznych pomiarów i obliczeń. 24 lipca po 195 godzinach, 18 minutach i 35 sekundach korpus Apollo 11 dotknął wód Pacyfiku i został przejęty przez okręt ratowniczy USS „Hornet” – misja zakończona sukcesem dobiegła końca.

Aldrin na Księżycu sfotografowany przez Neila Armstronga, źródło: domena publiczna.

Prace nad programem Apollo przyniosły wymierne korzyści w postaci wynalazków, które znalazły zastosowanie w wielu pozakosmicznych obszarach. Dzięki misjom powstały m.in. suszona i sproszkowana żywność, aparatura medyczna, aparatura do recyklingu wody, termometry elektroniczne, wiertarki bezprzewodowe, specjalistyczna odzież ochronna czy nowatorskie obuwie sportowe. Warto również wspomnieć, że rozwiązania w dziedzinie elektroniki rozwinęły przemysł komputerowy, przyspieszyły rozwój techniki cyfrowej, łącznościowej, telefonię komórkową, a stosowany system komunikacyjny wpłynął na późniejsze powstanie Internetu. Program Apollo kosztował amerykańskim podatników ok. 25,4 mld dolarów. Mimo że nie była to małą suma to zwycięstwo USA w wyścigu na Księżyc było ważniejsze od pieniędzy. W 1972 r. zamknięto program Apollo i rozpoczęto realizację razem z sowieckimi naukowcami programu wspólnych lotów kosmicznych Sojuz-Apollo. Był to historyczny przełom i początek współpracy dotychczasowych zimnowojennych wrogów.

 

 

 

Źródła:
J. Besala, D. Lis, A. Krawiec, Wielkie zagadki historii, Poznań 2009.
Historia powszechna. Tom 19 – Od II wojny światowej do wojny o niepodległość Wietnamu, Kraków 2008.
M. Jarkowiec, Pogromcy Księżyca, Ale Historia z 15.07.2019 r.
K. Jasiński, Mały krok, który zmienił świat, Uważam Rze Historia nr 7 (88) lipiec 2019.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „1491. Ameryka przed Kolumbem”

Wszyscy pamiętamy ze szkolnych zajęć historii Krzysztofa Kolumba, który zamierzał odkryć zachodnią drogę morską do wschodniej Azji, lecz faktycznie dotarł…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Ribbentrop-Beck. Czy pakt Polska-Niemcy był możliwy?”

Wśród specjalistów zajmujących się tematyką dotyczącą dwudziestolecia międzywojennego istnieje teza o możliwości zawarcia układu polsko-hitlerowskiego. Piotr Gursztyn, polski dziennikarz i…
CZYTAJ DALEJ

Naukowcy, którzy okiełznali temperaturę

Obecnie znane nam skale pomiarów temperatury wynaleźli trzej wybitni geniusze. Mimo że zmarli wiele lat temu to ich koncepcje wciąż…
CZYTAJ DALEJ