Świetny mówca, beznadziejny rozmówca

23. prezydent Stanów Zjednoczonych pochodził z rodziny o dużych tradycjach politycznych. Był m.in. synem członka Izby Reprezentantów Johna Harrisona i wnukiem dziewiątego prezydenta USA Williama Harrisona.

Prezydent Benjamin Harrison w 1896 r., źródło: domena publiczna.

Przyszedł na świat 20 sierpnia 1830 r. Od dzieciństwa przebywał w otoczeniu polityków, którzy odwiedzali jego ojca i dziadka. W 1847 r. został wysłany na studia przygotowawcze do Farmer’s College w okolicy Cincinnati w Ohio, gdzie poznał swoją przyszłą żonę, Caroline Lavinię Scott, córkę prezbiteriańskiego pastora. W 1850 r. Benjamin przeniósł się z nią na studia prawnicze na Uniwersytet w Miami. Trzy lata później pobrali się, a ślubu udzielił im ojciec panny młodej. Rok po ślubie, gdy Benjamin został przyjęty w poczet adwokatów, małżonkowie przenieśli się do Indianapolis, gdzie młody prawnik założył ze wspólnikiem kancelarię adwokacką.

Wraz z wybuchem wojny secesyjnej pochodzący z rodziny o patriotycznych tradycjach Harrison w krótkim czasie zorganizował oddział ochotników, który przybrał nazwę 17. Oddziału Piechoty z Indiany i poprowadził ich na plac boju w stopniu pułkownika. Mimo braku doświadczenia bojowego Harrison zasłużył się w walce, za co 23 stycznia 1865 r. nadano mu stopień generała brygady. W ten sposób ponownie okazało się, że wojna secesyjna kreowała lub przekreślała karierę wojskową i polityczną. W jej trakcie ujawniły się talenty przywódcze czterech przyszłych prezydentów: Ulyssesa Granta, Rutherforda Hayesa, Jamesa Garfielda i Benjamina Harrisona. Dzięki wybitnemu dowodzeniu 17. Oddziałem Piechoty z Indiany podczas bitwy pod Atlantą 22 lipca 1864 r. Harrison zdobył nieśmiertelną sławę i poważanie wśród rodaków. Jego popularność nie uszła uwadze również partii republikańskiej. Po powrocie do zawodu jego kancelaria była oblegana, w szczególności przez bogatych klientów. W ciągu kolejnych dziesięciu lat jej działalność przyniosła takie zyski, że Harrisonowie mogli sobie pozwolić na zakup 16-pokojowej rezydencji. W 1872 r. otoczenie republikańskie Indiany zaproponowało Benjaminowi nominację na urząd gubernatora stanu. Ostatecznie przegrał z demokratą Thomasem Hendricksem, przyszłym wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych za kadencji Grovera Clevelanda. W 1876 r. po raz kolejny postanowił zawalczyć o stanowisko gubernatora, tym razem z demokratą Jamesem Williamsem. Również i tym razem poniósł klęskę. Dopiero w 1880 r. w wieku 47 lat dostał się do Senatu USA jako przedstawiciel Indiany.

Inauguracja Benjamina Harrisona (4.03.1889 r.), źródło: domena publiczna.

Wiele wskazywało na to, że jest to szczytowe osiągnięcie adwokata z Indianapolis. Przeniósł się wraz z rodziną do stolicy, którą była zachwycona jego żona. W 1884 r. ubiegał się o nominację prezydencką swojej partii i o mały włos wygrałby nominację. W lutym 1888 r. Harrison ogłosił podczas swojej wizyty w Detroit, że będzie ubiegać się o nominację republikańską na konwencji w Chicago. 19 czerwca do Chicago zjechali się delegaci. Po pierwszym głosowaniu zajął czwarte miejsce. Dopiero w ósmym głosowaniu wybrano zwycięzcę, którym został Harrison zdobywając 554 głosy (do zwycięstwa wymagano jedynie 416). Wybory powszechne były wyrównane i przepełnione wieloma nieczystymi zagrywkami. Jego oponentowi, prezydentowi Clevelandowi, wytykano podejrzaną znajomość z podopieczną Frances Folsom, nadając mu przy okazji przydomek „bestia z Buffalo”. Natomiast Harrisona wyzywano od „francuskich piesków”. Benjamin chcąc uniknąć ataków podczas wieców wyborczych, postanowił przyjąć zaskakującą strategię. Prowadził kampanię wyborczą z ganku swojego domu, gdzie zapraszał dziennikarzy, którym przedstawiał swoje oświadczenia. Gotowy tekst wysyłano do Assosiated Press w celu dystrybucji do dalszych tytułów prasowych we wszystkich miastach i stanach. Co ciekawe, taka strategia okazała się bardzo skuteczna. Nie zmienia to jednak faktu, że sztab wyborczy Harrisona korzystał z ogromnych dotacji pochodzących od bogatych przedsiębiorców zarabiających na taryfach celnych. W głosowaniu powszechnym Harrison uzyskał o 90 tys. głosów mniej niż Cleveland, jednakże rozłożenie głosów w poszczególnych stanach dało mu przewagę 233 do 168 głosów w kolegium elektorskim. 4 marca 1889 r. został zaprzysiężony na 23. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Był to pierwszy i jak na razie jedyny przypadek, gdy stanowisko prezydenta obejmował wnuk prezydenta.

Nowy prezydent nie przypadł do gustu waszyngtońskim elitom oraz miał złe stosunki z Kongresem. Panowała o nim opinia, że potrafi porwać tysięczne tłumy swoimi przemówieniami, ale zniechęci każdego z kim rozmawia w cztery oczy. Jeden z rozmówców Harrisona powiedział, że prezydent przypomina mu „świnię, która widzi wiatr”. W jego stanie bowiem, gdy wieje północno-wschodni wiatr, świnie ustawiają się ryjem w tym kierunku, stoją nieruchomo i przymrużają oczy, jakby go obserwowały. Z podobna miną, jego zdaniem, Harrison przyjmował ludzi. Jeżeli chodzi o politykę gospodarczą to popełniał w niej błąd za błędem. Natomiast w przeciwieństwie do polityki krajowej odniósł kilka sukcesów w polityce zagranicznej, czego przejawem było w szczególności umocnienie więzi z krajami latynoskimi. Jednakże mimo sukcesów w polityce zagranicznej, wpadki w polityce gospodarczej rozstrzygnęły przyszłość polityczną Benjamina Harrisona. Mimo że wygrał kolejną nominację swojej partii to nie udało mu się wygrać wyborów i utrzymać na stanowisku prezydenta. Co gorsza, w trakcie kampanii na raka płuc zmarła jego żona. To wszystko sprawiło, że pod koniec 1892 r. rozbity psychiczne opuszczał Biały Dom. W 1901 r. Benjamin Harrison zachorował na zapalenie płuc i zmarł w wieku 67 lat. Na życzenie dzieci został pochowany na cmentarzu Crown Hill w Indianapolis obok swojej żony Caroline.

Źródła:
P. Łepkowski, Benjamin Harrison. Wnuk prezydenta, Rzecz o Historii z 19.07.2019 r.
L. Pastusiak, Polityka i humor, Warszawa 2011.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Atlas nieba”

Po międzynarodowym sukcesie „Atlasu lądów niebyłych” i „Złotego atlasu” Edward Brooke-Hitching postanowił pochylić się nad tematyką poświęconą najpiękniejszym mapom i…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Bramy Kijowa”

Ciekawość została zaspokojona! W moje ręce trafiła druga część trylogii piastowskiej pt. „Bramy Kijowa”. Czy kolejna książka Grzegorza Kochmana dorównuje…
CZYTAJ DALEJ

Skandal, który zmienił Francję

Zgodnie z treścią notatki znalezionej w koszu na śmieci niemieckiego attaché wojskowego w Paryżu francuski oficer miał dopuścić się sprzedaży…
CZYTAJ DALEJ