Recenzja książki „Opium. Krótka historia”

Toczono o niego wojny, dzięki niemu jedni zbudowali fortuny, a inni zbankrutowali, jak również prowadzono wokół niego dyplomatyczne zabiegi. Antidotum czy cichy zabójca? Poznajcie blaski i cienie historii tego pożądanego i zarazem przeklętego narkotyku.

Przez długi czas nazwa opium była kojarzona z mlecznym sokiem wydobywającym się z owocu maku lekarskiego. Laudanum natomiast to dawna nazwa nalewki z opium, która zawierała w swoim składzie 10% tego narkotyku. Wywarła ona istotny wpływ na europejską literaturę i sztukę, w szczególności w okresie romantyzmu. Jednakże od połowy XIX w. mleczny sok ze względu na rozwój medycyny przekształcił się w substancję czynną – alkaloid o nazwie morfina. Po pewnym czasie z morfiny uzyskano jej pochodną – heroinę. Wszystkie etapy przekształceń opium diametralnie zmieniły naturę uzależnienia oraz sposób jego postrzegania przez opinię publiczną. Innym skutkiem było wykreowanie ogromnego rynku substancji uzależniających, na czele którego stały i wciąż stoją największe organizację przestępcze na świecie. Opium i jego pochodne są odpowiedzialne za destrukcję wielu istnień ludzkich oraz za rozbicie i upadek niezliczonej ilości rodzin i społeczeństw. Jednak w tym samym czasie wielu lekarzy zdało sobie sprawę, że bez niesamowitych skutków tego narkotyku, które wywiera na ich pacjentach, nie byliby w stanie wykonywać swojego zawodu. Co więcej, żadna placówka medyczna nie mogłaby funkcjonować bez środków odurzających. Bez dwóch zdań przyczyniły się do powstania współczesnej anestezjologii i opieki paliatywnej.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że narkotyki nie są niczym dobrym. Uzależniają, niszczą życie, rozbijają rodziny i odbierają bliskich. Zyski na nich zbijają międzynarodowe organizacje przestępcze, które angażują w ten proceder rzeszę ludzi i przekupują polityków, którzy tym samym dokładają swoją „cegiełkę” do tego ohydnego procederu. Jednakże ta szkodliwa substancja może również czynić dobro. Gdyby nie ona wielu pacjentów mających ogromne problemy zdrowotne nie mogłoby normalne funkcjonować. Opium i jego pochodne dają takim osobom szanse na lepsze życie lub w przypadku braku nadziei na lepsze jutro – lżejszą śmierć. Książkę polecam wszystkim, bez wyjątku. Daje dużo do myślenia, poszerza wiedzę na temat problemu jakim są narkotyki oraz uświadamia, że ta ohydna substancja paradoksalnie niektórym z nas jest w stanie pomóc.

Autor: Thomas Dormandy
Tytuł: „Opium. Krótka historia”
Wydawnictwo: RM
Rok wydania: 2019 r.
Liczba stron: 312
Cena: 29,99 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Od Auschwitz do Ameryki. Niezwykła historia polskiego pływaka”

Okres II wojny światowej sprawił, że życie tego utalentowanego polskiego sportowa było pasem tragicznych i szczęśliwych wydarzeń, które razem stworzyły…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza”

Śmierć jest nierozerwalnym elementem naszego życia. Z tym niezbyt przyjemnym zagadnieniem związana jest działalność zakładów pogrzebowych. Autor książki, który pracował…
CZYTAJ DALEJ

Najazd azjatyckiej hordy na Europę

Najazdy Mongołów, które miały miejsce w XIII w., przyniosły odczuwalne straty ludnościowe i ekonomiczne w Polsce, w szczególności pierwszy z…
CZYTAJ DALEJ