Oko w oko z ludźmi i zwierzętami na arenie

W czasach starożytnego Rzymu funkcjonowały dwa rodzaje igrzysk – walki gladiatorów oraz zmagania za zwierzętami na arenach. Każdy z nich miał inne początki, natomiast uznaje się, że pojedynki ludzi były jako pierwsze.

Wizja walk gladiatorów (obraz Jeana-Léona Gérôme, 1872 r.), źródło: domena publiczna.

Walki mające miejsce na arenach nie wywodzą się z Rzymu. Wiele wskazuje na to, że powstały w innej części Italii. Wskazuje się na dwie lokalizacje: północne i środkowe Włochy zamieszkiwane przez Etrusków i znajdującą się na południu Kampanię. Obecnie większość badaczy skłania się ku stwierdzeniu, że walki gladiatorów wywodzą się z tej drugiej lokalizacji. Przemawiają za tym dowody archeologiczne w postaci malowideł nagrobnych z końca IV w. p.n.e. Sugerują, że igrzyska tego typu organizowano przy okazji uroczystości żałobnych. W ten sposób chciano uhonorować wybitnych zmarłych. Pierwszy rzymski pogrzeb z udziałem gladiatorów odnotowano w 264 r. p.n.e. Marek Brutus i Decymus Brutus zaaranżowali na Forum Boarium walkę pomiędzy trzema parami gladiatorów. W ten sposób chcieli oddać cześć swojemu niedawno zmarłemu ojcowi – Decymusowi Juniusowi Brutusowi Perze. Wojownicy złożyli mu hołd, pokazując na arenie odwagę i zdolności bitewne oraz przelewając w jego imieniu krew. W języku łacińskim takie wydarzenie określano mianem munus. Po wydarzeniu z 264 r. p.n.e. walki gladiatorów stały się stałym elementem uroczystości pogrzebowych przedstawicieli rzymskich elit. Co istotne, z biegiem czasu skala i popularność tego typu atrakcji stale wzrastały. Przykładowo, w 216 r. p.n.e. synowie Marka Emiliusza Lepidusa, w celu uczczenia jego pamięci, zorganizowali na Forum Romanum trwające trzy dni walki pomiędzy 22 parami gladiatorów. W następnym wieku powodzenie tego typu atrakcji rosło w dużym tempie.

Z biegiem czasu zanikał związek munus z oddawaniem czci zmarłym rzymskim arystokratom. Niektórzy zdali sobie sprawę, że organizacja hołubionych przez lud tego typu atrakcji może pomóc im w zdobyciu popularności i ułatwić zrobienie kariery politycznej. W związku ze zbyt mała ilością zgonów w rodzinie z czasem walki gladiatorów przestały być tylko i wyłącznie tradycją pogrzebową. Niekiedy munera odbywały się pod płaszczykiem przeżywania żalu za zmarłym krewnym. Dobitnym przykładem jest wydarzenie z 65 r. p.n.e., kiedy to Gajusz Juliusz Cezar urządził na cześć swojego zmarłego ojca ogromne igrzyska pogrzebowe z udziałem 320 par gladiatorów. Warto dodać, że ojciec Cezara zmarł ponad dwadzieścia lat wcześniej! Tylko czy kogokolwiek z uczestników interesował w tym momencie prawdziwy powód zorganizowania igrzysk?

Fresk przedstawiający venatio, czyli walkę ze zwierzętami na arenie, źródło: domena publiczna.

Walki gladiatorów wywarły spory wpływ na organizowane w tych samych czasach venationes, czyli walkach ze zwierzętami na arenie. Pierwsze pokazy zwierząt w Rzymie wywodziły się ze starego azjatyckiego zwyczaju gromadzenia przez władców groźnych zwierząt, w szczególności lwów, i polowania na nich. W ten sposób chciano udowodnić swoje panowanie nad dziką naturą i jednocześnie wykazać, że jest się predysponowanym do rządzenia poddanymi. Zwyczaj ten zrobił ogromne wrażenie na Aleksandrze Macedońskim, który przeszczepił go na grunt swojego państwa. Następnie Rzymianie podbijając terytoria należące do Grecji również docenili ten zwyczaj i zaczęli zakładać u siebie tego typu zwierzyńce. Najwcześniejsze odnotowane pokazy zwierząt w Rzymie miały miejsce w 275 i 250 r. p.n.e. i dotyczyły słoni. Wiele wskazuje na to, że po tych wydarzeniach bardzo szybko zyskały na popularności. Co ważne, początkowo były bezkrwawe. Dopiero w 186 r. p.n.e. zorganizowano pierwsze venatio (polowanie na arenie) z udziałem lwów i panter, by uczcić zwycięstwo nad Związkiem Etolskim w Grecji. Są dwie teorie próbujące wytłumaczyć wprowadzenie do pokazu zwierząt elementu przemocy. Według pierwszej z nich chciano ubogacić pokaz o krwawe motywy znane z ówczesnych polowań. Natomiast zdaniem innych badaczy walki ze zwierzętami wywodziły się z praktykowanych na Półwyspie Apenińskim tradycji dokonywania publicznych rzezi zwierząt. Wydaje się jednak, że na wprowadzenie do pokazów zwierząt elementów walki największy wpływ miały ówczesne pojedynki gladiatorów, które cieszyły się niesłabnącym powodzeniem w starożytnym Rzymie.

Źródła:
Ch. Epplett, Gladiatorzy i zwierzęta na arenie, Uważam Rze Historia nr 10 (91) październik 2019.
M. C. Bishop, Gladiatorzy. Krew i igrzyska, Warszawa 2018.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Zażyła więź. Jak zwierzęta kształtowały historię ludzkości”

Historia pokazuje, że bez nieocenionej pomocy ze strony zwierząt nie doszlibyśmy do tego etapu rozwoju, na którym obecnie się znajdujemy.…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939”

Kampania wrześniowa z 1939 r. do dnia dzisiejszego budzi wiele emocji, a na jej temat wciąż prowadzone są burzliwe dyskusje.…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Trudna historia zwłok. T. 1: Wrócisz do ziemi”

Zgodnie z utartym frazesem w życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. W pierwszym przypadku po utracie życia…
CZYTAJ DALEJ