Skandal, który zmienił Francję

Zgodnie z treścią notatki znalezionej w koszu na śmieci niemieckiego attaché wojskowego w Paryżu francuski oficer miał dopuścić się sprzedaży tajnych informacji wrogowi. Aresztowanie, wyrok skazujący i deportacja Alfreda Dreyfusa na długi czas podzieliły Francję na dwa obozy.

Alfred Dreyfus w mundurze kapitana (ok. 1894 r.), źródło: domena publiczna.

Mając wciąż w pamięci druzgocącą porażkę w wojnie francusko-pruskiej 1870-1871 francuski kontrwywiad bacznie obserwował ambasadę niemiecką w Paryżu. Z uzyskanych przez sprzątaczkę ambasady papierów Francuzi dowiedzieli się, że podpułkownik Maximilien von Schwartzkoppen pozyskiwał plany ich fortyfikacji od agenta, który posługiwał się kryptonimem Jacques Dubois lub „ten łajdak D”. Szef kontrwywiadu pułkownik Jean-Conrad Sandherr wraz z jego zastępcą majorem Hubertem Josephem Henrym 17 września 1894 r. byli święcie przekonani, że udało im się ustalić tożsamość zdrajcy. Tego dnia major Henry otrzymał odręcznie napisany wykaz wojskowych informacji na sprzedaż, w tym m.in. dane dotyczące nowego działa kaliber 120 mm. Henry domyślił się, że takie informację mogły zostać dostarczone wyłącznie przez oficera artylerii ze sztabu generalnego. Przeszukując spis, major natknął się na nazwisko Alfreda Dreyfusa. Charakter pisma na pierwszy rzut oka był podobny do tego, który został użyty w wykazie. Dlatego też Henry przekonał swoich kolegów, że „tym łajdakiem D” jest Dreyfus. Nikt głośno nie wspominał o tym, że jako Żyd jest bardzo wygodnym kozłem ofiarnym. Były to czasy, gdy w elitarnym francuskim korpusie oficerskim panowała atmosfera sprzyjająca traktowaniu Żydów jako elementu obcego. Co więcej, urodzonego w Alzacji Dreyfusa oskarżano o proniemieckie sympatie, mimo iż jego rodzina opuściła te sporne terytorium, gdy ponad dwadzieścia lat temu zostały one zajęte przez Niemców.

W sobotę 13 października kapitan Dreyfus dostał dziwne wezwanie. W następny poniedziałek miał stawić się w cywilnym ubraniu u szefa sztabu. Gdy tam przyszedł został aresztowany. Oskarżono go o zdradę stanu i mimo zapewnień o swojej niewinności zabrano go do więzienia. 19 grudnia rozpoczął się proces w jego sprawie. Po czterech dniach zeznań świadków postanowiono wydać wyrok, zgodnie z którym uznano Dreyfusa winnym zarzucanych mu czynów. 5 stycznia 1895 r. na dziedzińcu paryskiej Ecole Militaire na oczach 20 tys. ludzi kapitan został zdegradowany i pozbawiony dystynkcji ze swojej czapki i rękawów. Co więcej, sierżant Gwardii Republikańskiej wyciągnął z pochwy jego szpadę i złamał ją na kolanie. Po wszystkim Dreyfus został przewieziony do miejskiego więzienia. Dwa tygodnie później został umieszczony w pociągu zmierzającym do La Rochelle, gdzie czekał na niego statek mający przetransportować go na Diabelską Wyspę w pobliżu Gujany Francuskiej. Dla zdecydowanej większości więźniów to okryte złą sławą miejsce było równoznaczne z wyrokiem śmierci.

Alfred Dreyfus w swoim pokoju na Diabelskiej Wyspie (1898 r.), źródło: domena publiczna.

Latem 1895 r. doszło do zmiany na stanowisku szefa kontrwywiadu. Sandherra zastąpił podpułkownik Marie-Georges Picquart. Mimo skazania Dreyfusa za zdradę stanu wciąż inwigilowano niemiecką ambasadę. W marcu 1896 r. Picquart otrzymał fragment specjalnego formularza handlowego, który był zaadresowany do majora Marie-Charlesa-Ferdinanda Walsin-Esterhazyego. Był on synem z nieprawego łoża francuskiego generała pochodzącego z bardzo bogatej rodziny węgierskiej. Mimo to Picquart postanowił śledzić podejrzanego. Z czasem udało się uzyskać kolejne dowody świadczące o szpiegowskiej działalności majora. Kiedy Picquart chciał udowodnić jego winę dowiedział się, że ma odpuścić sobie ten temat. Dlatego też postanowił ujawnić swoje odkrycie pewnemu senatorowi, który przekazał tę informację bratu Alfreda, Mathieu Dreyfusowi. To właśnie on formalnie oskarżył Esterhazyego o zdradę. W tej sytuacji major zażądał sądu wojskowego. Wojsko było po jego stronie, dlatego w bardzo krótkim czasie uwolniono kłopotliwego oskarżonego. Według pisarza Emila Zoli taki werdykt był „ostatecznym ciosem zadanym prawdzie, zadanym całej sprawiedliwości”. 13 stycznia 1898 r. literat wystosował list otwarty do prezydenta republiki Felixa Faure’a pod tytułem „Oskarżam…!”. Został on opublikowany na pierwszej stronie L’Aurore, liberalnej gazety wydawanej przez przyszłego premiera Georgesa Clemenceau. Oskarżał w nim o sfabrykowanie dowodów przeciwko Dreyfusowi oraz zmowę zmierzającą do ukrycia winy wymienionych z nazwiska siedmiu wysokich oficerów. Te sensacyjne oskarżenie spowodowało wytoczenie procesu o zniesławienie przeciwko Zoli. W jego efekcie literat został ukarany grzywną w wysokości 3000 franków i skazany na rok więzienia. W związku z tym musiał salwować się ucieczką do Anglii, gdzie poprosił o azyl.

Po procesie Zoli naród podzielił się na dwa obozy: obrońców armii oraz tych, którzy wierzyli w niewinność Dreyfusa. Tymczasem Esterhazy uciekł do Londynu, gdzie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W czerwcu 1899 r. werdykt sądu wojennego w sprawie Dreyfusa został uchylony i rozpoczęto nowy proces. Po piecu latach pobytu w ciężkim więzieniu Dreyfus wrócił do Francji, by raz jeszcze stanąć przed sądem. 9 września zdaniem sądu ponownie został uznany winnym zdrady, lecz skazano go tym razem na dziesięć lat aresztu. Biorąc jednak pod uwagę pogarszający się stan zdrowia Dreyfusa, kilka dni później, minister wojny ułaskawił go. Mimo to wojskowy złożył przysięgę, że będzie walczył o oczyszczenie swojego imienia. Po siedmiu latach ciężkich bojów, 12 lipca 1906 r. zwolennikom Dreyfusa udało się doprowadzić do uchylenia przez trybunał kasacyjny wyroku drugiego sądu wojennego. W efekcie Dreyfus został przywrócony do armii i awansowany do stopnia majora. W trakcie ceremonii w Ecole Militaire został 20 lipca oficjalnie zrehabilitowany. Przyznano mu również Legię Honorową.

 

Źródła:
Wielkie zagadki przeszłości pod red. E. Wierzbickiej, Warszawa 1996.
P. Smoleński, Cień Dreyfusa, Ale Historia z 30.12.2019 r.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „1941. Rok, w którym Niemcy przegrały wojnę”

Jakie wydarzenia zdecydowały o tym, że ostatecznie Hitler przegrał II wojnę światową? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Andrew Nagorski, autor…
CZYTAJ DALEJ

Historia najsłynniejszego rejsu

Titanic, ogromny statek pasażerski o długości trzech boisk piłkarskich i wysokości jedenastopiętrowego budynku, uważany był za niezatapialny. Mimo to pięć…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Łuny na Wschodzie. Krwawa wojna z OUN-UPA o Lubelszczyznę”

W historii stosunków polsko-ukraińskich znajdują się kwestie, które do dnia dzisiejszego budzą wiele emocji. Jedną z nich jest rywalizacja z…
CZYTAJ DALEJ