Recenzja książki „Bramy Kijowa”

Ciekawość została zaspokojona! W moje ręce trafiła druga część trylogii piastowskiej pt. „Bramy Kijowa”. Czy kolejna książka Grzegorza Kochmana dorównuje poziomem „Łowcom niewolników”? Jak potoczyły się losy Jaszy?

Po zwycięstwie nad Niemcami i zawarciu z nimi pokoju w Budziszynie wzrok księcia Bolesława Chrobrego skierował się na wschód w stronę pogrążonej w wojnie domowej Rusi. O kijowski tron rywalizują ze sobą bracia z rodu Rurykowiczów: Jarosław i Świętopełk. Drugiego z nich popiera władca Polan, który szykuje się na wyprawę wojenną na Kijów. Tym razem Jasza, główny bohater trylogii, wyrusza wraz z oddziałem wojów księcia Bolesława w kierunku dzikich stepów nadczarnomorskich. Mają za zadanie dostarczyć skrzynie wypełnione kosztownościami tamtejszemu wodzowi plemienia Pieczyngów. W ten sposób chcą go przekonać do walki z Rusinami u boku Polan. Udział stepowców w nadchodzącym konflikcie może zadecydować o ostatecznym zwycięstwie. Tymczasem w szeregach podążających na wschód wojów znajduje się zdrajca…

Muszę stwierdzić, że nowa książka Kochmana nie odstaje poziomem od pierwszej części trylogii. Można nawet rzec, że jej autor od momentu publikacji „Łowców niewolników” poczynił postępy! To wszystko sprawia, że książkę czyta się z dużą przyjemnością, a strony znikają w zastraszającym tempie. Tym razem Jasza znajduje się po drugiej strony barykady. Nie jest atakowanym, lecz atakującym. Bierze udział w wielu bitach i oblężeniach. Widzi ogrom okropności, przemocy i ludzkiego nieszczęścia. Za każdym razem przypomina sobie ile zła spotkało jego rodzinę. Wciąż rozpamiętuje utratę najbliższych i czuje pustkę w sercu, która po nich pozostała. Nie potrafi tego wszystkiego zaakceptować i w pewnym momencie buntuje się przeciwko takiemu sposobowi postępowania. Czy przyjdzie mu zapłacić za niesubordynację najwyższą cenę? Aby się o tym przekonać należy przeczytać drugą część trylogii pt. „Bramy Kijowa”!

Nie zawiodła mnie kolejna praca Kochmana. Jej autor proponuje czytelnikowi książkę działającą na zmysły. Opis miejsc, smaków, zapachów czy dźwięków pobudza wyobraźnie i pozwala przenieść w czasie do okresu początków państwa polskiego. Mimo niesamowicie barwnego świata warto jednak pamiętać, że ówczesne życie nie należało do najłatwiejszych, a śmierć czyhała na każdym rogu. Książkę polecam wszystkim tym, którzy przeczytali pierwszą część trylogii, interesują się średniowieczem, w szczególności okresem początków polskiej państwowości, oraz poszukują publikacji, która pozwoli im wyobrazić sobie jak mogło wyglądać życie w średniowieczu.

Autor: Grzegorz Kochamn
Tytuł: „Bramy Kijowa”
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2019 r.
Liczba stron: 418
Cena: 44,99 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Zażyła więź. Jak zwierzęta kształtowały historię ludzkości”

Historia pokazuje, że bez nieocenionej pomocy ze strony zwierząt nie doszlibyśmy do tego etapu rozwoju, na którym obecnie się znajdujemy.…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939”

Kampania wrześniowa z 1939 r. do dnia dzisiejszego budzi wiele emocji, a na jej temat wciąż prowadzone są burzliwe dyskusje.…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Trudna historia zwłok. T. 1: Wrócisz do ziemi”

Zgodnie z utartym frazesem w życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. W pierwszym przypadku po utracie życia…
CZYTAJ DALEJ