Gra o Inflanty

Mimo kilkumiesięcznego oblężenia wojskom Stefana Batorego ostatecznie nie udało się przejąć Pskowa. Jednakże zmuszono Iwana Groźnego do popisana korzystnego dla Polski pokoju i doprowadzono do odzyskania Inflant.

Stefan Batory, źródło: domena publiczna.

W 1561 r. wielki mistrz krzyżacki Gothard Kettler dokonał sekularyzacji państwa zakonnego i przekazał Inflanty pod polsko-litewską opiekę. Terytorium państwa krzyżackiego uległo podziałowi. Jego część przyłączono do Rzeczypospolitej, natomiast księstwo Kurlandii i Semigalii stało się lennem Litwy. Taki stan rzeczy nie przypadł do gustu carowi Rosji Iwanowi Groźnemu, który liczył na kawałek pokrzyżackich pozostałości. Gdy w 1572 r. zmarł Zygmunt August, wschodni władca chciał obsadzić na polskim tronie swojego syna Fiodora. Jednakże szlachta polska zdecydowała inaczej i wybrała Henryka Walezego, a po jego ucieczce, księcia Siedmiogrodu, Stefana Batorego. Iwan taki stan rzeczy odebrał jako afront. Uderzył na Inflanty i zaczął zajmować polskie zamki. W tym czasie Batory był zajęty tłumieniem buntu w Gdańsku, który ostatecznie zakończył się zawarciem pokoju. Na jego mocy gdańszczanie musieli uiścić kontrybucję, w zamian za zagwarantowanie mieszkańcom miasta przywilejów.

Tymczasem Iwan Groźny działał coraz śmielej, czego przejawem była rozpoczęta w lipcu 1577 r. wyprawa na Inflanty. Carskie oddziały pozostawiały po sobie zgliszcza i ludzkie zwłoki. Wieści o tych bestialstwach szybko rozeszły się po okolicy, co zaowocowało poddawaniem polskich zamków i otwieraniem bram przed rosyjską armią. W ciągu niecałych dwóch miesięcy Iwan Groźny zdobył blisko 30 polskich twierdz. W styczniu 1578 r. do Moskwy przybyła polska delegacja. Pewny zwycięstwa car postawił twarde warunki pokojowe, które były nie do zaakceptowania przez przedstawicieli Rzeczypospolitej. Doprowadzono do podpisania traktatu, na mocy którego wprowadzono w życie trzyletni rozejm. Nie miał on jednak żadnego znaczenia, ponieważ Batory go nie uznał, a car nie planował przestrzegać. We wrześniu nastąpiła koncentracja polskich oddziałów niedaleko Poniewieża na północnych terenach Litwy. Kontrofensywa trwała przez całą zimę. Przez dziewięć miesięcy udało się odbić z rąk wroga 17 utraconych twierdz oraz miasta Dyneburg i Kieś. W przypadku tego ostatniego doszło do zaciętej bitwy, która ostatecznie zakończyła się na korzyść wojsk Batorego. Stało się to przy udziale oddziałów księcia Andrzeja Sapiehy, wspartych przez szwedzkiego króla Jana III. Od tego momentu o Inflanty spierały się już trzy potęgi.

Jan Matejko, Stefan Batory pod Pskowem, źródło: domena publiczna.

Mimo sukcesu odniesionego na polu bitwy Batory wiedział, że jeśli nie chce tracić kolejnych prowincji Rzeczypospolitej na rzecz imperium Iwana Groźnego to musi wyruszyć na wojnę. Aby mieć pewność, że kampania zakończy się sukcesem, potrzebował gwarancji bezpieczeństwa na „tyłach” oraz sporej ilości pieniędzy. Dlatego porozumiał się z księciem opolsko-raciborskim Jerzym Fryderykiem Hohenzollernem. W zamian za przekazanie kurateli nad Albrechtem Fryderykiem w Prusach Książęcych uzyskał 200 tys. złotych oraz wsparcie jego armii dodatkowymi siłami. Co więcej, sejm uchwalił nowe podatki: 30 groszy z łana, czopowe i szos. Władca powołał również piechotę wybraniecką składają się z chłopów pochodzących z dóbr królewskich. W efekcie rok później Batory posiadał armię w sile 56 tys. żołnierzy. Wyruszył na północny wschód, by połączyć się z Litwinami i zainicjować marsz w kierunku Inflant. Przez następne trzy lata, aż do oblężenia Pskowa, wojskom Batorego towarzyszyło zwycięstwo. Była to zasługa przemyślanego i konsekwentnie realizowanego planu króla. Celem ataku polskich oddziałów były nie Inflanty, lecz ziemie państwa moskiewskiego na wschód od nich. Przenosiło to ciężar działań wojennych na prowincje moskiewskie, dezorganizując linie komunikacyjne przeciwnika i uniemożliwiając mu zaopatrzenie i wsparcie załóg okupujących Inflanty. Polska strategia okazała się niesamowicie skuteczna. Zdobyto m.in. Połock, Sokół, Wieliż, Wielkie Łuki i Woroniec. Utracone niegdyś twierdze zostały obsadzone polskimi załogami, natomiast ich fortyfikacje wzmocniono. Jednakże rozstrzygnięcie wielkiej wojny miało nastąpić dopiero w następnym roku.

26 sierpnia 1581 r. Wasyl Szujski, komendant wojsk znajdujących się w Pskowie, uzyskał informację o zbliżającej się do bram twierdzy potężnej armii Rzeczypospolitej, na czele z samym Stefanem Batorym. Szujski był świadomy tego, że w generalnej bitwie nie ma żadnych szans. Co więcej, porażka jego załogi będzie oznaczać klęskę całego moskiewskiego państwa. Zdawał sobie sprawę z tego, że Batory nie zatrzyma się w Pskowie i w przypadku wiktorii ruszy na wschód. A tam Iwan Groźny z małymi siłami nie będzie w stanie zatrzymać polskiej ofensywy. Dlatego też Szujski skoncentrował się na długotrwałej obronie twierdzy, która miała zmusić przeciwnika do ustąpienia. 6 września rozpoczął się ostrzał południowej części miasta, który nieprzerwanie trwał dwie doby. 8 września król zarządził generalny atak, w trakcie którego miano wedrzeć się na mury, pokonać wrogów i otworzyć bramy dla jazdy. Przez wyłom w murze do późnych godzin wieczornych udało się dokonać tej sztuki. Obrońcy zostali zmuszeni do wycofania się do miasta. Od tego momentu nastąpił pat w dalszych działaniach wojennych. W ciągu kolejnych tygodni podejmowano wielokrotne próby opanowania miasta. Mimo że szala zwycięstwa przechylała się na polską stronę to postanowiono przerwać oblężenie i zawrzeć traktat pokojowy. Dlaczego do tego doszło? Ponieważ car, który został skutecznie odcięty przez oddziały hetmana litewskiego Krzysztofa Radziwiłła od możliwości wsparcia oblężonego Pskowa, sięgnął po desperacki argument. Poprosił o pomoc samego papieża Grzegorza XIII, któremu w zamian za doprowadzenie do pokoju obiecał przejście Rosji na katolicyzm i poparcie przeciwko Turcji. Z tego powodu głowa Kościoła wymusiła na Batorym pokój, który uchronił Rosję od całkowitej klęski. 15 stycznia 1582 r. podpisano dziesięcioletni traktat w Jamie Zapolskim. Na jego mocy Rzeczypospolita odzyskała Inflanty i Połock, powiększając swoje terytorium do blisko miliona kilometrów kwadratowych. Oblężenie Pskowa doprowadziło do wielkiego zwycięstwa Polski, które dwa wieki później, w momencie gdy Rzeczypospolita zniknęła z mapy Europy, zaczęto wymazywać z pamięci Polaków.

Źródła:
L. Szymowski, Zwycięskie oblężenie, Uważam Rze Historia nr 2 (95) luty 2020.
Historia Polski. Tom 1 – Polska do 1586, Kraków 2007.
A. Szwarc, M. Urbański, P. Wieczorkiewicz, 100 postaci, które tworzyły historię Polski, Warszawa 2002.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „1941. Rok, w którym Niemcy przegrały wojnę”

Jakie wydarzenia zdecydowały o tym, że ostatecznie Hitler przegrał II wojnę światową? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Andrew Nagorski, autor…
CZYTAJ DALEJ

Historia najsłynniejszego rejsu

Titanic, ogromny statek pasażerski o długości trzech boisk piłkarskich i wysokości jedenastopiętrowego budynku, uważany był za niezatapialny. Mimo to pięć…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Łuny na Wschodzie. Krwawa wojna z OUN-UPA o Lubelszczyznę”

W historii stosunków polsko-ukraińskich znajdują się kwestie, które do dnia dzisiejszego budzą wiele emocji. Jedną z nich jest rywalizacja z…
CZYTAJ DALEJ