Recenzja książki „Snajperka, czyli Pani Śmierć”

Dwadzieścia lat po zakończeniu II wojny światowej Ludmiła Pawliczeko, słynna radziecka snajperka, postanowiła spisać swoje bogate wspomnienia. Kim była oraz czego dokonała w trakcie służby w Armii Czerwonej?

Niniejsza książka to niesamowita opowieść zwykłej rosyjskiej dziewczyny, która wiele przeżyła i sporo zobaczyła w swoim życiu. W wieku 16 lat przeniosła się z rodziną do Kijowa, gdzie zapisała się do szkoły snajperskiej Osoawiachim. Bardzo zaangażowała się w jej działalność, spędzając dużo czasu na ćwiczeniach, a następnie zdobywając w zawodach medale i dyplomy. Swoją pasję łączyła z pracą w fabryce oraz studiami historycznymi na Uniwersytecie Kijowskim, których ukończenie przerwał atak III Rzeszy na Związek Radziecki. Bez zastanowienia zgłosiła się na ochotnika do Armii Czerwonej w charakterze snajpera. Jej wojskowa kariera trwała rok, lecz w tym czasie udało się jej zlikwidować 309 żołnierzy wrogiej armii. Wielokrotnie ranna nie powróciła na front. W 1942 r. została członkiem trzyosobowej młodzieżowej delegacji, która m.in. na terenie Stanów Zjednoczonych namawiała do utworzenia frontu zachodniego w Europie oraz zbierała środki na rzecz prowadzenia działań wojennych przez Związek Radziecki. Gdy wróciła do swojego kraju przyszło jej sprawować służbę w wojsku w innych charakterze – miała za zadanie szkolić przyszłych snajperów. W październiku 1944 r. powróciła na studia na Uniwersytecie Kijowskim i obroniła pracę magisterską poświęconą Bohdanowi Chmielnickiemu. Po ich ukończeniu do emerytury pracowała naukowo jako historyk dla dowództwa Marynarki Wojennej, a od 1956 r. udzielała się w nowo utworzonym Komitecie Weteranów Wojny. Zmarła 27 października 1974 r.

Przyznam, że nie oczekiwałem zbyt wiele po niniejszej książce. Jednakże po jej przeczytaniu muszę stwierdzić, że jest to niezwykle ciekawa publikacja! Życiorys Pawliczenko to gotowy materiał na pasjonujący film akcji, bogaty w niesamowite zwroty wydarzeń, wątki miłosne, który w napięciu trzyma do ostatniej sceny. Z jednej strony radziecka snajperka miała wyjątkową interesujące życie. Zasłużyła się na służbie w swojej armii, za co wielokrotnie została odznaczona. Jako członek młodzieżowej delegacji odwiedziła m.in. Stany Zjednoczone, gdzie miała okazję poznać wielu prominentnych ludzi i zobaczyć na własne oczy życie ludzi mieszkających w kapitalistycznym państwie. Była bohaterem narodowym, którego doceniał sam Józef Stalin. Natomiast pasmo sukcesów przesłonił ogrom bólu i smutku, z którym Ludmiła musiała zmagać się na co dzień w swoim życiu. Szybka ciążą, strata męża i wielu kolegów z armii na froncie czy wielokrotne obrażenia ciała sprawiły, że w krótkim czasie musiała dojrzeć. Los jej nie oszczędzał, mimo to miała dużo więcej szczęścia niż inni obywatele ZSRR… Książkę polecam wszystkim, a w szczególności osobom interesującym się historią Związku Radzieckiego oraz II wojny światowej.

Autor: Ludmiła Pawliczenko
Tytuł: „Snajperka, czyli Pani Śmierć”
Wydawnictwo: RM
Rok wydania: 2020 r.
Liczba stron: 296
Cena: 29,99 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Antropologia wojny”

Według autora niniejszej książki nie jest ona manifestem pacyfizmu. Nie zawiera również podtekstu politycznego. Jej głównym zadaniem jest ukazanie czytelnikowi…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Co nas (nie) zabije”

Obecnie każdy z nas mniej lub bardziej odczuwa negatywne skutki pandemii koronawirusa szalejącego na całym świecie. Tymczasem Jennifer Wright, felietonistka…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Skrzydła we krwi. Dywizjon 303 w bazie RAF Northolt”

„Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” – powiedział Winston Churchill o lotnikach po bitwie o Anglię.…
CZYTAJ DALEJ