Recenzja książki „Skrzydła we krwi. Dywizjon 303 w bazie RAF Northolt”

„Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” – powiedział Winston Churchill o lotnikach po bitwie o Anglię. Wśród tych nielicznych do najlepszych zaliczali się Polacy.

W godzinach porannych 1 września 1939 r. niebo nad Polską wypełnił ryk niemieckich samolotów inicjujący niemiecką inwazję na Polskę. Polskie Lotnictwo Wojskowe starało się przeciwstawić nazistowskiej nawale, lecz ze względu na posiadany sprzęt oraz przewagę liczebną wroga musieli uznać wyższość pilotów III Rzeszy. Po klęsce kampanii wrześniowej polscy lotnicy zgodnie z przedwojennymi planami przenieśli się do Rumunii. Niestety na miejscu zostali internowani przez tamtejsze władze, dlatego zaczęli uciekać drogą lądową, morską i powietrzną do Francji. 17 czerwca 1940 r. marszałek Philippe Petain ogłosił kapitulację Francji. Dla polskich lotników był to sygnał do ewakuacji, zgodnie z rozkazem Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych gen. Władysława Sikorskiego, do Wielkiej Brytanii. Na miejscu tubylcy przyjęli ich z dużą rezerwą. Lecz po przejściu szeregu szkoleń część z nich mogła wreszcie zasiąść za sterami brytyjskich samolotów. 2 sierpnia 1940 r. w RAF Northolt w South Ruislip w hrabstwie Middlesex w ramach 11. Grupy powołano do życia No. 303 Polish Fighter Squadron, czyli 303. Dywizjon Myśliwski. W ten sposób mogli dołączyć do bitwy o Anglię. Ich udział niezaprzeczalnie przyczynił się do odparcia zagrożenia ze strony Luftwaffe. W efekcie po przegranej III Rzeszy w ww. bitwie Hitler zaniechał planów dalszej inwazji na Wielką Brytanie.

Niniejsza książka nie została napisana przez przypadkową osobę. Nina Britton Boyle, jako rdzenna mieszkanka Northolt, od wielu lat zbierała materiały na ten temat i kultywowała pamięć o polskich lotnikach walczących za Wielką Brytanie. Książka została podzielona na pięć części. W pierwszej z nich autorka przybliża sylwetki 36 osób związanych z Dywizjonem 303 od momentu jego powstania. W drugiej zawarto wspomnienia pilotów. W części trzeciej i czwartej opisano, na podstawie wspomnień i dokumentów, udział Dywizjonu 303 w bitwie o Anglię oraz przybliżono funkcjonowanie formacji w bazie RAF-u w Northolt. Natomiast piąta część jest zbiorem krótkich artykułów związanych z dywizjonem. Całość stanowi niezwykle bogaty zbiór informacji na temat tego niezwykłego polskiego oddziału wojskowego, który zasłynął na całym świecie swoim kunsztem i oddaniem na placu boju.

Przyznam szczerze, że przed przeczytaniem niniejszej książki miałem ogólną wiedzę na temat Dywizjonu 303. Na szczęście uzupełniłem braki w tym zakresie i muszę przyznać, że wielu rzeczy nie byłem świadomy. Polscy piloci, którzy oddali swoje życie w trakcie bitwy o Anglię ginęli mając przeważnie nie więcej niż trzydzieści lat. Mimo że mieli całe życie przed sobą to poświęcili je dla dobra innych. Płacąc najwyższą cenę dali nadzieje, że ostatecznie zostanie odparta nazistowska nawałnica, a w przyszłości alianci unicestwią ją raz na zawsze. Niniejsza książka to zbiór informacji o ludziach, którzy wykonywali swój zawód z powołania i odbywali służbę z pełnym poświęceniem. Dlatego powinniśmy się czuć odpowiedzialni za przekazywanie informacji na ich temat kolejnym pokoleniom. Książkę polecam wszystkim, w szczególności osobom zafascynowanym historią II wojny światowej, z naciskiem na zagadnienia dotyczące lotnictwa.

Autor: Nina Britton Boyle
Tytuł: „Skrzydła we krwi. Dywizjon 303 w bazie RAF Northolt”
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2020 r.
Liczba stron: 440
Cena: 59,90 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Profesor Weigl i karmiciele wszy”

Wśród wielu wybitnych polskich naukowców jeden z nich zapisał się na kartach historii jako pogromca tyfusu plamistego. Stworzona przez niego…
CZYTAJ DALEJ

Kulisy słynnej ekspedycji arktycznej

Celem wyprawy było odnalezienie Przejścia Północno-Zachodniego, która ostatecznie przyniosła jedynie śmierć. Po ponad 170 latach od zaginięcia ekspedycji Franklina na…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Czarna owca medycyny”

Przez wiele lat psychiatria była traktowana jak czarna owca medycyny. Konsultacja u psychiatry była ostatecznością i wielokrotnie wiązała się z…
CZYTAJ DALEJ