Recenzja książki „Wyprawa Gniewomira”

W drugiej części przygód skandynawskiego wojownika Gniewomira główny bohater zostanie zmuszony do wyruszenia w daleką podróż, której celem będzie ochrona swojej najdroższej. Czy również i tym razem dopisze mu szczęście i wyjdzie z tarapatów obronną ręką?

Po powrocie z wyprawy wojennej, w której reprezentował księcia Bolesława Chrobrego, zyskuje jego uznanie i zaufanie. Osiada wraz z rodziną i swoimi wojami nad morskimi brzegami i przez kilka lat wiedzie spokojne i dostatnie życie. Wszystko zmienia się w momencie, gdy na jego ziemiach pojawia się przyrodni brat Jorund oraz bardzo tajemniczy handlarz Odinar Otarsson. W efekcie jego żona Welewitka zostaje uprowadzona, a jarl Gniewomir staje się ofiarą podstępu. Nie zwracając uwagi na opinie swojego księcia, bez chwili namysłu wyrusza w daleką podróż. Na swojej drodze spotyka przebiegłych wrogów i niezwykle niebezpieczne zwierzęta oraz przeżywa wiele niesamowitych przygód. Natomiast u celu podróży ma okazje ujrzeć niezliczone bogactwa oraz poznać potwora w ludzkiej skórze, która spija krew z ołtarza bestii.

Tym razem autor książki, jak sam przyznaje w nocie historycznej, zdecydowaną większość swojej powieści oparł na fikcyjnych postaciach i wydarzeniach. Mimo to możemy odnaleźć kilka wątków, które zostały odnotowane przez kronikarzy i rzeczywiście miały miejsce w XI w. Nie zabrakło informacji o konflikcie zbrojnym prowadzonym pomiędzy księciem Bolesławem Chrobrym a królem Niemiec Henrykiem II. Również fakty historyczne dotyczące stosunków politycznych między władcami skandynawskim państw zostały wplecione w fabułę książki. Pozostałe wydarzenia, opisy miejsc oraz osób zostały zainspirowane wiedzą ogólnohistoryczną.

Przyznam szczerze, że książka mnie wciągnęła i nie mogłem się od niej oderwać. Mimo że jest to oczywista zasługa autora powieści, to ponownie jestem zmuszony do ponarzekania. Uwielbiam serię „Pieśń lodu i ognia” pióra George’a R. R. Martina, ponieważ jej autor stworzył świat, w którym nikt nie ma pewności czy dożyje do kolejnego rozdziału. W przypadku serii o Gniewomirze odnoszę wrażenie, że cokolwiek by się nie zdarzyło to główny bohater i jego najbliżsi wojowie są ponad wszystkim – za każdym razem wychodzą z opresji obronną ręką. Mimo że rozumiem zamysł autora to uważam, że fabuła powinna być bardziej „życiowa”, a główny bohater oraz jego najbardziej oddani wojownicy bardziej narażeni na utratę zdrowia i życia. To sprawiłoby, że akcja książki stałaby się autentyczna i realistyczna. Książkę polecam osobom poszukującym powieści inspirowanej faktami historycznymi, która wprowadzi czytelnika w świat średniowiecznych wojowników.

Autor: Piotr Skupnik
Tytuł: „Wyprawa Gniewomira”
Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania: 2019 r.
Liczba stron: 240
Cena: 32,90 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Płytkie groby na Syberii”

Historia życia Michała Krupy to niesamowita opowieść o niezwykle silnej woli przetrwania człowieka na tle piętrzących się przeciwności losu. Autor…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Medyceusze. Rodzina u władzy”

Intrygi, zdrady i mroczne tajemnice – tak w skrócie można scharakteryzować historię Medyceuszy, jednej z najpotężniejszych rodzin doby renesansu, której…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Winston Churchill i Franklin D. Roosevelt. Alianci 1940-1942”

Jak wyglądały osobiste relacje pomiędzy Winstonem Churchillem i Franklinem D. Rooseveltem, których charakter miał istotne znaczenie dla przebiegu II wojny…
CZYTAJ DALEJ