Recenzja książki „Ostatni kat”

Jako dziecko marzył, że w przyszłości tak jak jego ojciec będzie pracował jako nauczyciel. Lecz jego życie zmieniło się diametralnie, gdy wybrał jeden z najtrudniejszych zawodów na świecie.

Od zarania dziejów zarabianie w charakterze kata było ciężkim kawałkiem chleba. Wiązało się z wykluczeniem poza ramy lokalnej społeczności, ciągłym wytykaniem palcem oraz nieustannym zagrożeniem ze strony rodzin skazańców. To wszystko sprawiało, że kaci wraz z ich rodzinami mieli trudne życie, w którym dominowała ciągła niepewność. Chavoret Jaruboon, autor i zarazem główny bohater niniejszej książki, od małego był zapatrzony w swojego ojca, który był nauczycielem. Ogromny szacunek, jakim darzyli go mieszkańcy, w szczególności uczniowie, budził ogromny podziw w oczach Chavoreta. Dlatego nie ma się co dziwić, że w dorosłym życiu chciał być taki sam jak ojciec. Lecz chęć szybkiego dorobienia się poprowadziła go w stronę kariery muzycznej, która ostatecznie nie wypaliła. Gdy został mężem i ojcem otrzymał propozycję pracy w więzieniu Bang Kwang i postanowił podjąć się tego trudnego i wymagającego zawodu. Początkowo odgrywał drugoplanową rolę w procesie egzekucyjnym, pełniąc funkcję pomocnicze w stosunku do kata. Po dziesięciu latach wzorowej służby Chavoret otrzymał propozycję objęcia stanowiska samego kata. W ówczesnych czasach w Tajlandii kaci pozbawiali życia osoby skazane na karę śmierci za pomocy karabinu maszynowego (obecnie skazańcom wstrzykiwany jest śmiertelny zastrzyk). Mimo wielu wątpliwości dla lepszej przyszłości swojej rodziny podjął się nowej roli w więzieniu. W trakcie pełnienia funkcji kata rozstrzelał 55 więźniów. Obecnie pracuje jako kierownik w sekcji spraw zagranicznych w zakładzie.

Żyjemy w czasach, w których prawdopodobnie nie będziemy zmuszeni do pozbawienia życia innych w obronie swoich najbliższych. Mimo że Chavoretowi Jaruboon nie sprawiało przyjemności oddawanie strzałów do osób skazanych na śmierć to robił to dla dobra swojej rodziny. W ten sposób chciał zapewnić jak najlepszą edukację i przyszłość swoim pociechom. Życie zmusiło go do wykonywania zawodu, który nie cieszy się dobrą sławą. Mimo to przyjął to co dał mu los i wywiązywał się ze swoich obowiązków należycie. Postawa Chavoreta jako wzór pracownika dobrze wykonującego swoją prace jest godna podziwu i warta do naśladowania. Książkę polecam wszystkim, w szczególności osobom poszukującym pasjonującej biografii oraz tym, którzy interesują się tajnikami pracy w służbie więziennej.

 

Autor: Chavoret Jaruboon
Tytuł: „Ostatni kat”
Wydawnictwo: Aktywa
Rok wydania: 2019 r.
Liczba stron: 224
Cena: 49,90 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Płytkie groby na Syberii”

Historia życia Michała Krupy to niesamowita opowieść o niezwykle silnej woli przetrwania człowieka na tle piętrzących się przeciwności losu. Autor…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Medyceusze. Rodzina u władzy”

Intrygi, zdrady i mroczne tajemnice – tak w skrócie można scharakteryzować historię Medyceuszy, jednej z najpotężniejszych rodzin doby renesansu, której…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Winston Churchill i Franklin D. Roosevelt. Alianci 1940-1942”

Jak wyglądały osobiste relacje pomiędzy Winstonem Churchillem i Franklinem D. Rooseveltem, których charakter miał istotne znaczenie dla przebiegu II wojny…
CZYTAJ DALEJ