Recenzja książki „Medyceusze. Mężczyzna u władzy”

W marcu br. ukazała się druga część włoskiej serii powieści historycznej, w której tym razem autor książki przenosi czytelnika do czasów, w których we Florencji panuje wnuk Kosmy Medyceusza, Wawrzyniec. Czy również i tym razem jedna z najpotężniejszych rodzin doby renesansu będzie musiała strzec się intryg ze strony pozostałych wpływowych rodów?

Książka rozpoczyna się w podobny sposób jak pierwsza część, czyli od śmierci. Pod koniec 1469 r. umiera Piotr Medyceusz, ojciec Wawrzyńca. Młodzieniec, który dopiero co wstąpił do świata dorosłych został postawiony przed faktem dokonanym – mianowano go na władcę Florencji. Również w kwestiach uczuciowych musiał oficjalnie zrezygnować z Lukrecji Donati, miłości swojego życia, na rzecz Klarysy Orsini, przedstawicielki wpływowego rzymskiego rodu, która została jego żoną. Powyższe decyzje istotnie wpłynęły na dalsze koleje losu Wawrzyńca oraz odcisnęły wyraźnie piętno na jego życiorysie oraz funkcjonowaniu całego miasta. Tymczasem nad Florencją wyczuwa się zbliżającą konfrontację między Medyceuszami a pozostałymi wpływowymi rodami z Pazzimi na czele. Wraz ze Stolicą Apostolską, Laurą Ricci oraz innymi spiskowcami planują zamach stanu i strącenie z florenckiego tronu następcę Piotra Medyceusza. W tle pojawia się także wątek poświęcony wybitnemu naukowcowi jakim był Leonardo da Vinci. Czy Wawrzyniec wraz ze swoim bratem Julianem będą w stanie zapobiec katastrofie i uchronić miasto od samozagłady?

W kinematografii czy na rynku wydawniczym czasami bywa tak, że kolejna część bestselleru odbiega jakością od pierwszej części serii. W przypadku książek Matteo Strukula na szczęście tak nie jest. Druga odsłona serii powieści historycznych poświęcona losom rodu Medyceuszy to kontynuacja naprawdę solidnego i fachowego cyklu głęboko osadzonego na faktach historycznych. Również i tym razem możemy liczyć na niesamowicie barwne i plastyczne opisy miejsc, wydarzeń, osób oraz ich myśli. W ten sposób poczujemy się tak jakbyśmy siedzieli przed malarzem pokroju Leonardo da Vinci, który na naszych oczach dokonuje precyzyjnych ruchów na płótnie, w efekcie których otrzymujemy dzieło najwyższej próby. Gołym okiem widać, że autor książki oddał serce przy tworzeniu swoich publikacji. Również i tym razem był „w terenie” oraz przestudiował stosy książek i źródeł historycznych, czego efektem jest recenzowana książka. W ten sposób możemy delektować się smakowitą powieścią, która jakością nie odbiega od zapierających dech w piersiach florenckich budynków doby renesansu.

Ponownie zostałem oczarowany powieścią Matteo Strukula! Trudno jest się do czegokolwiek przyczepić. Wartka akcja, rozbudowane opisy, dynamiczne i logiczne dialogi – to wszystko sprawia, że książkę czyta się z ogromną przyjemnością. Już teraz zastanawiam się kiedy zostanie wydana kolejna część losów rodu Medyceuszy i czy autor poprzestanie na trylogii. Książkę polecam wszystkim tym, którzy szukają wciągającej powieści historycznej opartej na faktach historycznych.

Autor: Matteo Strukul
Tytuł: „Medyceusze. Mężczyzna u władzy”
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania: 2020 r.
Liczba stron: 384
Cena: 39,00 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Zażyła więź. Jak zwierzęta kształtowały historię ludzkości”

Historia pokazuje, że bez nieocenionej pomocy ze strony zwierząt nie doszlibyśmy do tego etapu rozwoju, na którym obecnie się znajdujemy.…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939”

Kampania wrześniowa z 1939 r. do dnia dzisiejszego budzi wiele emocji, a na jej temat wciąż prowadzone są burzliwe dyskusje.…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Trudna historia zwłok. T. 1: Wrócisz do ziemi”

Zgodnie z utartym frazesem w życiu pewne są tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. W pierwszym przypadku po utracie życia…
CZYTAJ DALEJ