Najbardziej kultowa droga na świecie

Uwielbiali ją szmuglujący alkohol przestępcy, ubodzy farmerzy czy artyści. Mimo że Route 66 zniknęła z map USA ponad 30 lat temu to wciąż jest legendarną trasą rozpoznawalną na całym świecie.

Route 66 niedaleko Amboy (Kalifornia), źródło: na licencji CC BY-SA 4.0.

Zaledwie kilka lat wcześniej zakończyła się I wojna światowa. Ameryka wkraczała w trzecią dekadę XX w., w czas gospodarczej prosperity i rozwoju kultury. Dobrobyt wśród mieszkańców sprzyjał podróżom. Możliwości kolei były spore, lecz samochód mógł dojechać prawie wszędzie. Pierwszą dużą transzę pieniędzy na budowę nowych dróg Kongres uchwalił w 1921 r. Inżynierowie mieli za zadanie wytypować najlepsze drogi i nadać im numerację. 30 kwietnia 1926 r. numer 66 przydzielono drodze, która zaczynała się w wietrznym Chicago, ciągnęła się poprzez południowo-zachodnią pustynię i kończyła się na złotych piaskach plaży Santa Monica na granicy z Los Angeles. Route 66, trasa o długości 3 939 kilometrów zwana Matką Dróg, została otwarta 11 listopada 1926 r. i biegła przez osiem stanów (Illinois, Missouri, Kansas, Oklahomę, Teksas, Nowy Meksyk, Arizonę i Kalifornię). Żeby ją zareklamować zorganizowano w 1928 r. pieszy wyścig z Kalifornii do Nowego Jorku, który w większości prowadził przez trasę 66. Pomysł ten okazał się strzałem w dziesiątkę – Route 66 była na ustach wszystkich i wkrótce zaczęto nazywać ją „główną ulicą Ameryki”. W 1927 r. po drogach USA jeździły już miliony aut. Dzięki Route 66 Amerykanie ruszyli z miejsca i mieli gdzie jeździć. Nowa droga stała się symbolem wolności, a samochód jej maskotką.

Oprócz swojej pozytywnej strony Route 66 posiada również niechlubny rozdział w swojej historii. W styczniu 1920 r. na terenie USA wprowadzono zakaz wytwarzania, sprzedaży i przewozu napojów alkoholowych i momentalnie pracę straciło tysiące ludzi. By wyżywić swoje rodziny niektórzy z nich wniknęli do przestępczego świata. Zapotrzebowanie na rozrywkę po wojnie wciąż rosło. Dlatego biznes alkoholowy zszedł do podziemia, a salony zostały przeniesione do piwnic. Ze wschodu na zachód pędziły konwoje ciężarówek zapełnione pustymi orzechami kokosowymi, które wypełniano alkoholem. Towar przypływał z Europy lub Kanady i przez port w Chicago trafiał w głąb kraju. Dlatego też międzystanowa Route 66 była ulubionym szlakiem przemytniczym chicagowskiej mafii, której od połowy lat 20. szefował Al Capone. Z historia Route 66 związanych jest również wiele opowieści o innych amerykańskich gangsterach. W kwietniu 1933 r. na tej trasie miał miejsce pościg i strzelanina między policją a gangiem Barrow, z Bonnie i Clydem na czele. W grotach Meramec w Missouri podczas wojny secesyjnej ukrywał się Jessie James, znany z napadów na banki i pociągi, przy późniejszej Route 66 w Fort Sumner w Nowym Meksyku zginął w lipcu 1881 r. znany przestępca Billy the Kid, a pod koniec lat 30. wzdłuż drogi 66 jeździły patrole policji stanowych w celu ostatecznego wytępienia gangsterów w Ameryce.

Aktualne oznakowanie historycznych odcinków Route 66, źródło: domena publiczna.

Po kilku latach od otwarcia Route 66 na jej trasie pojawiły się liczne sklepiki, restauracje, stacje benzynowe i hotele. Znajdujące się przy niej małe miasteczka rozkwitały, a każdy interes szedł dobrze. Nawet w czasach Wielkiego Kryzysu rodzinne firmy nie upadały, bo podróżujących było coraz więcej. Z tą różnicą, że zamiast turystów pojawili się mieszkańcy Oklahomy i Arkansas, którzy wędrowali za pracą na zachód do Kalifornii. W ramach polityki Nowego Ładu wprowadzonej przez władze USA zaczęto organizować roboty drogowe, dzięki którym Route 66 pod koniec 1938 r. została w całości wybetonowana. W 1942 r. na pustynie Mojave tą trasą przyjechały oddziały generała Pattona, które przygotowywały się do walk w Afryce Północnej. W czasie II wojny światowej Route 66 była nieoceniona jako droga tranzytowa dla transportów wojskowych. Kiedy wojna dobiegła końca wielu spośród powracających z Europy żołnierzy tą samą drogą wracała do domu. W ten sposób Route 66 na swój sposób stała się bohaterką wojennych opowieści.

Odcinek Route 66 w Arizonie, źródło: domena publiczna.

W 1946 r. popularny aktor i kompozytor Bobby Troup stworzył piosenkę, które unieśmiertelniła najsłynniejszą amerykańską trasę. Utwór nosił tytuł „Get Your Kicks On Route 66”, a jego tekst zachęcał do podróży najlepszą z dróg. Jeszcze w tym samym roku nagrał ją Nat King Cole, a po nim wielu innych artystów, z Rolling Stonesami na czele. W latach 50. na Route 66 było już bardzo tłoczno, a turyści w zdecydowanej większości zmierzali w stronę ciepłej Kalifornii. Przeciętnemu obywatelowi USA droga 66 oferowała wyjątkowe wakacje, a tym którzy marzyli o lepszym życiu służyła jako droga do celu – na jej końcu znajdowało się przecież Hollywood!!!

Wojna, która dla Route 66 była bardzo łaskawa, stała się początkiem jej upadku. W 1956 r. prezydent Eisenhower zainicjował modernizację i rozbudowę dróg w Ameryce. W latach 80. równolegle do niej zbudowano autostradę I-40. Miasteczka, które zbudowano przy kultowej drodze zaczęły powoli zamierać. Ostatecznie pełna atrakcji Route 66 została skreślona z mapy w 1985 r. Jednak sentymentalni Amerykanie wywalczyli dla niej status drogi historycznej, a niektórzy turyści zamiast jechać wygodną autostradą tłuką się po popękanym betonie, który zarasta trawą, szukając dawnego klimatu kultowej trasy.

Źródła:
M. Grzywacz, Najsławniejsza szosa świata, Ale Historia z 5 kwietnia 2013 r.
M. Wałkuski, Ameryka po kawałku, Kraków 2014.
K. Lewandowski, Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów, Kraków 2014.
USA. Praktyczny przewodnik, Bielsko-Biała 2014.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Śmierć Hitlera. W tajnych aktach KGB”

30 kwietnia 1945 r. Hitler popełnił samobójstwo w swoim berlińskim bunkrze. W każdym razie jest to wersja oficjalna. Oprócz niej…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Tych niewielu. Polscy lotnicy w bitwie o Anglię”

Nie z własnej woli przybyli na obcą ziemię, by walczyć za wolność Anglii i swojej ojczyzny. Przybyli, by walczyć z…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Mrok i mgła nad Auschwitz”

Wydaje się, że na temat obozu koncentracyjnego Auschwitz powiedziano i napisano już wszystko. Tymczasem książka Stanisława Głowy udowadnia, że temat…
CZYTAJ DALEJ