Recenzja książki „Mój przyjaciel Hitler. Wspomnienia fotografa Hitlera”

Do dnia dzisiejszego napisano wiele książek poświęconych III Rzeszy i Adolfowi Hitlerowi. Jedną z nich są wspomnienia jego przyjaciela, którego zdjęcia pomogły stworzyć legendę Führera.

Heinrich Hoffmann pełnił funkcję „nadwornego” fotografa III Rzeszy. Odegrał ważną rolę w kształtowaniu publicznego wizerunku Hitlera i wysławianiu rządzonego przez niego państwa. Jego wpływy sięgały daleko poza sferę propagandy. Był obecny podczas wielu kluczowych wydarzeń i miał dostęp do pilnie strzeżonych miejsc i najbliższych współpracowników Führera. Obydwaj poznali się na początku jego kariery politycznej. Szybko nawiązali więź porozumienia i od tego czasu Hoffmann często towarzyszył mu w podróżach. W sumie zrobił Hitlerowi ponad dwa miliony zdjęć. Znalazły one szerokie zastosowanie, m.in. na znaczkach pocztowych, co z czasem okazało się bardzo intratnym działaniem dla nich obydwu. W latach 30. XX w. Hoffmann opublikował kilka książek poświęconych Führerowi. Z biegiem lat ich znajomość przerodziła się w swoistą zażyłość. Fotograf stał się powiernikiem dyktatora. Dlatego nie może dziwić fakt, że we wspomnieniach Hoffmanna znajduje się wiele mało znanych szczegółów z życia Hitlera. Co ciekawe, to właśnie on przedstawił przywódcy III Rzeszy Ewę Braun, swoją asystentkę.

Z jednej strony wspomnienia Hoffmanna są niezwykle interesujące. Pokazują Hitlera i jego życie codzienne z zupełnie innej perspektywy niż to przyjęło się w literaturze. Możemy dowiedzieć się jakie było ulubione danie przywódcy III Rzeszy oraz co robił z kulinarnymi podarkami otrzymanymi od gości. Jeśli w całości uwierzylibyśmy relacji Hoffmanna to momentami moglibyśmy odnieść wrażenie, że Hitler nie był złym człowiekiem. Lecz jego wspomnienia mają drugie dno. Fotograf był beneficjentem panującego w ówczesnych Niemczech reżimu. Czerpał spore zyski z publikowanych książek na temat Hitlera oraz zdjęć z jego wizerunkiem. Oprócz tego był w ciągłym kontakcie z przywódcą III Rzeszy i mógł wpływać na jego decyzję i światopogląd. Dlatego też w jego wspomnieniach do 1943 r. dominuje dużo pozytywnych emocji i wydarzeń z jego życia. Natomiast po całkowitej klęsce Wehrmachtu w Rosji i ostatecznej porażce Niemców w II wojnie światowej sielanka zmieniła się w katorgę. Bogate wille zamienił na obozy i więzienia, w których przyszło mu spędzić kilka lat swojego życia. Żył jak bogacz, lecz umierał jako biedak.

Czytając wspomnienia Hoffmanna można zgodzić się ze stwierdzeniem, że był duszą towarzystwa i odnajdywał się w każdej sytuacji. To pozwoliło mu zrobić karierę i dorobić się pokaźnego majątku. Jednak III Rzesza z Hitlerem na czele nie przetrwała wojennej zawieruchy, co dla niego było jednoznaczne z degradacją i ubóstwem. Z jednej strony jego wspomnienia są niezwykle barwnym zbiorem anegdot i wielu ciekawych historii z życia Hitlera oraz jego fotografa. Lecz z drugiej zbyt upiększa obraz tamtych czasów, w których dominował głód i śmierć. Książkę polecam wszystkim, w szczególności osobom interesującym się historią dwudziestolecia międzywojennego i II wojny światowej.

Autor: Heinrich Hoffmann
Tytuł: „Mój przyjaciel Hitler. Wspomnienia fotografa Hitlera”
Wydawnictwo: RM
Rok wydania: 2020 r.
Liczba stron: 288
Cena: 34,99 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Biblioteka szaleńca”

Książki w dzisiejszej postaci wywodzą się od kodeksu, czyli kartek połączonych grzbietem, które wraz z upowszechnieniem pergaminu zastąpiły poprzednią formę,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Anegdoty z czterech stron świata”

W trakcie rozmów z innymi osobami często przytaczamy anegdoty z naszego życia. Jak wyglądałaby książka składająca się z śmiesznych opowiastek,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Auschwitz bez cenzury i bez legend”

Życie uczy, że warto znać wersje wydarzeń danych okoliczności z wielu perspektyw. Tak samo jest w przypadku historii. Jerzy Ptakowski,…
CZYTAJ DALEJ