Recenzja książki „Anegdoty z czterech stron świata”

W trakcie rozmów z innymi osobami często przytaczamy anegdoty z naszego życia. Jak wyglądałaby książka składająca się z śmiesznych opowiastek, które miały miejsce na przestrzeni czasu i dotyczyły znanych osobistości? Aby się o tym przekonać należały przeczytać niniejszą książkę.

Recenzowana publikacja to zbiór ponad tysiąca stu zabawnych i refleksyjnych opowiastek z wszystkich stron świata. Ich bohaterami są mniej lub bardziej znane postaci historyczne. Z przytoczonych anegdot można sporo dowiedzieć się o ludzkiej naturze, ich emocjach, zrachowaniach, przyzwyczajeniach i charakterach. Każdy z nas jest inny i co innego go śmieszy. Dlatego część czytelników uśmieje się przy brytyjskich i amerykańskich anegdotach, a niektórym bardziej przypadną do gustu wschodnie opowiastki. A że śmiech to zdrowie, więc warto dowiedzieć się co kiedyś śmieszyło ludzi, przy okazji samemu spędzając miło czas.

Nie każdy ma dar do opowiadania kawałów i anegdot. Jednak to właśnie takie osoby są duszami towarzystwa i skradają show w trakcie różnego rodzaju imprez. Nie inaczej jest w życiu codziennym w sytuacjach, w których musimy się odnaleźć i zmierzyć się z nimi. W takich momentach wskazane jest zachowanie zimnej krwi i taktu, lecz czasami nie zaszkodzi odpowiednia dawka poczucia humoru. Nie inaczej było w przypadku przytaczanych na kartach niniejszej książki wydarzeniach. W świecie polityki i wyższych sfer, bo w większości to tej części społeczeństwa dotyczą opowiastki, trzeba ważyć każde słowo, by sobie nie zaszkodzić, a przy okazji jeszcze zyskać i umieć odnaleźć się w sytuacji. Oczywiście, również przeciętny Kowalski musi uważać na słowa oraz zachowywać się w odpowiedni sposób, np. w pracy czy zgodzie z zasadami obowiązującymi w danym kręgu kulturowym. Wynika to z faktu, że naturalne zachowanie na Starym Kontynencie może zostać odebrane jako obelga w innej części świata. Z tego powodu życie jest ciekawsze i na każdym kroku zaskakuje swoją różnorodnością. Mimo, że na pierwszy rzut oka objętość książki może odstraszać, to przy bliższym poznaniu dochodzimy do wniosku, że strach był nieuzasadniony. Anegdoty są maksymalnie 1-2 stronicowe i czyta się je w błyskawicznym tempie. Oprócz tego nie musimy czytać po kolei, strona po stronie. Może wybrać interesujący nas zakres i poznawać publikację na własnych zasadach.

Niniejsza książka to nie jest kolejna sztampowa pozycja. Po pierwsze, tematyka odbiega od normy, ponieważ opisuję anegdoty na przestrzeni czasu, a nie po raz kolejny przybliża wydarzenia polityczne, militarne czy gospodarcze. Po drugie, forma jest inna niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Nie musimy czytać rozdział po rozdziale tylko możemy wybrać interesujące nas fragmenty w odpowiadającej nam kolejności. W ten sposób otrzymujemy nieoczywistą książkę, która momentami ze śmiechu doprowadzi nas do łez. M.in. z tego powodu blog Śladami historii objął patronat nad tą interesującą pozycją. Książkę polecam wszystkim, w szczególności tym, którzy poszukują oryginalnej publikacji o tematyce luźno powiązanej z historią.

Autor: Wojciech Wiercioch, Jolanta Szymska-Wiercioch
Tytuł: „Anegdoty z czterech stron świata”
Wydawnictwo: MG
Rok wydania: 2020 r.
Liczba stron: 576
Cena: 49,90 zł
Książkę można kupić na stronie Wydawcy.

Może zainteresują Cię też inne artykuły:

Recenzja książki „Biblioteka szaleńca”

Książki w dzisiejszej postaci wywodzą się od kodeksu, czyli kartek połączonych grzbietem, które wraz z upowszechnieniem pergaminu zastąpiły poprzednią formę,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Auschwitz bez cenzury i bez legend”

Życie uczy, że warto znać wersje wydarzeń danych okoliczności z wielu perspektyw. Tak samo jest w przypadku historii. Jerzy Ptakowski,…
CZYTAJ DALEJ

Recenzja książki „Germanofil. Władysław Studnicki – Polak, który chciał sojuszu z III Rzeszą”

Są takie osoby, które nawet po swojej śmierci wciąż budzą wiele emocji. Dobrym przykładem jest postać Władysława Studnickiego. Jedni uważają…
CZYTAJ DALEJ